• Nasze rekomendacje
  •  
    Są rzeczy, o których wiemy, że je wiemy. Są rzeczy, o których wiemy, że ich nie wiemy. Ale są też rzeczy, o których nie wiemy, że ich nie wiemy.
    Donald Rumsfeld






    UWAGA!
    JEŻELI JESTEŚ ZAREJESTROWANYM UŻYTKOWNIKIEM I MASZ PROBLEM Z LOGOWANIEM, NAPISZ NAM O TYM W MAILU.
    admin@osme-pietro.pl
    PODAJĄC W TYTULE "PROBLEM Z LOGOWANIEM"
     
  • Słup ogłoszeniowy
  •  
    Nasza Użytkowniczka Baska.S94 wydała swoją długo zapowiadaną powieść pt. "Echo obcych wspomnień".
    15 maja w Bibliotece Publicznej w niewielkiej miejscowości Boleszkowice w zachodniopomorskim odbędzie się jej pierwsza prezentacja połączona z wieczorem autorskim.
    Wszystkich chętnych serdecznie zapraszamy.
    Więcej informacji, w tym o możliwości zakupu książki znajdziecie tutaj.
    PYTANIE DO WSZYSTKICH.
    CZY KTOŚ MA POMYSŁ NA SENTENCJĘ MIESIĄCA?
    Więcej informacji



    JAK SIĘ PORUSZAĆ POMIĘDZY FORAMI? O tym dowiesz się stąd.
     

O chomiku Frędzelku

Najbardziej wymagająca literatura
ODPOWIEDZ
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Liliana
Posty: 1806
Rejestracja: 11 lis 2011, 20:07

O chomiku Frędzelku

#1 Post autor: Liliana » 11 sie 2024, 22:33

Pan Frędzelek ma futerko
miękkie jak aksamit,
w barwach brązu jesiennego,
białe plamki na nim.

Dziś Frędzelek wstał o świcie,
co się zdarza rzadko,
ruszył wąsem, umył pyszczek,
słonku kiwnął łapką.

Po czym zasiadł do śniadanka,
spożył je ze smakiem –
pestki dyni i zbóż ziarnka
wielkim są przysmakiem.

I co począć z takim rankiem? –
pomyślał, już syty.
- Czy by pannie chomiczance
nie złożyć wizyty?

Tu powinnam wam objaśnić
że ta chomiczanka
była bardzo piękną panną
o imieniu – Hanka.

I mieszkała niedaleko,
ledwie rzut beretem,
nad bajkową, srebrną rzeką
w chatce niezbyt wielkiej.

Garść ziarenek Frędzel zabrał
oraz dwie marchewki
(bez prezentu nie wypada,
zwłaszcza do panienki)

i wyruszył w drogę raźno.
Słonko grzało cudnie.
Gdy przed progiem Hanki stanął,
było już południe.

Ucieszyła się Haneczka
z odwiedzin sąsiada,
przywitała go w ganeczku
i prosiła siadać.

Gdy się gość posilił nieco,
(czasu mało wiele)
poszli sobie łąką kwietną
na mały spacerek.

Od tej pory, moi drodzy,
trwa ich wielka przyjaźń.
Frędzel do Haneczki chodzi,
czy lato, czy zima.

Miałam kiedyś chomika cudnej urody o imieniu Frędzelek. Niestety, już odszedł. Na jego cześć napisałam ten wierszyk.

ODPOWIEDZ

Wróć do „UTWORY DLA DZIECI”