złowiona w sieci
daremnie naginam
czasoprzestrzeń zamknięta
w ciasnym widnokręgu
śmiejesz się
po co było łaknąć dotyku
choćby klawiszami
laptopa
kiedy to właśnie dal ofiaruje oddech
głębszy wypełniony
niespełnieniem
dręczycielu klawiatury
duszno mi
w twoich wnykach
LuBe
piętnaście, dwanaście,
dwadzieścia dwadzieścia jeden
-
- Nasze rekomendacje
-
-
Są rzeczy, o których wiemy, że je wiemy. Są rzeczy, o których wiemy, że ich nie wiemy. Ale są też rzeczy, o których nie wiemy, że ich nie wiemy.
Donald Rumsfeld
UWAGA!
JEŻELI JESTEŚ ZAREJESTROWANYM UŻYTKOWNIKIEM I MASZ PROBLEM Z LOGOWANIEM, NAPISZ NAM O TYM W MAILU.
admin@osme-pietro.pl
PODAJĄC W TYTULE "PROBLEM Z LOGOWANIEM"
-
- Słup ogłoszeniowy
-
-
Nasza Użytkowniczka Baska.S94 wydała swoją długo zapowiadaną powieść pt. "Echo obcych wspomnień".
15 maja w Bibliotece Publicznej w niewielkiej miejscowości Boleszkowice w zachodniopomorskim odbędzie się jej pierwsza prezentacja połączona z wieczorem autorskim.
Wszystkich chętnych serdecznie zapraszamy. Więcej informacji, w tym o możliwości zakupu książki znajdziecie tutaj.
PYTANIE DO WSZYSTKICH.
CZY KTOŚ MA POMYSŁ NA SENTENCJĘ MIESIĄCA?
Więcej informacji
JAK SIĘ PORUSZAĆ POMIĘDZY FORAMI? O tym dowiesz się stąd.
raczej odstrzel
- Lucile
- Posty: 5013
- Rejestracja: 23 wrz 2014, 00:12
- Płeć:
- eka
- Posty: 19039
- Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59
raczej odstrzel
Czasoprzestrzeń podmiotu zamknięta w horyzoncie zdarzeń czarnej dziury, nic dziwnego, że kobieta ma duszności : )
Miłość w sieci, a raczej fascynacja kimś z sieci jest cool. Trzeba patrzeć na pozytywy - myśli słowa mogą być bezpieczniejsze od realnego dotyku (szeroko rozumianego). Ot, pomędrkowałam : )
Na odstrzał to raczej zwierzyna, której śmierć zadaje wystrzał ze sztucera.
Wnyki są dziełem kłusowników.
W sumie jedna banda nieudaczników.
Nie znęcajmy się nad klawiaturami
Miłość w sieci, a raczej fascynacja kimś z sieci jest cool. Trzeba patrzeć na pozytywy - myśli słowa mogą być bezpieczniejsze od realnego dotyku (szeroko rozumianego). Ot, pomędrkowałam : )
Na odstrzał to raczej zwierzyna, której śmierć zadaje wystrzał ze sztucera.
Wnyki są dziełem kłusowników.
W sumie jedna banda nieudaczników.
Nie znęcajmy się nad klawiaturami
- tabakiera
- Posty: 5081
- Rejestracja: 15 lip 2015, 20:48
- Płeć:
raczej odstrzel
Nie igrajmy z uczuciami, ot to.
Nowy, a w zasadzie już nie taki nowy gatunek podrywaczy działa, często wypisując bajki i legendy o sobie.
No a potem cierp ciało.

Nowy, a w zasadzie już nie taki nowy gatunek podrywaczy działa, często wypisując bajki i legendy o sobie.
No a potem cierp ciało.

-
Agnieszka R.
- Posty: 981
- Rejestracja: 28 maja 2018, 13:09
raczej odstrzel
Dokładnie wrażenia o dczucia jak u Tabakiery:) Ciekawy wiersz:)
- Lucile
- Posty: 5013
- Rejestracja: 23 wrz 2014, 00:12
- Płeć:
raczej odstrzel
Dziewczyny, bardzo dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Ja, która okres młodzieńczy już dawno mam za sobą, z dystansem i lekką autoironią obserwuję, analizuję i zamykam (po swojemu) w tekstach (mniej lub bardziej udanych) zmiany zachodzące we współczesnej obyczajowości. To nie jest pierwszy mój tekst o tej tematyce, np. „Wybłyskosłowie”, „To one” i kilka innych.
Oczywiście, proszę moich obserwacji i wniosków nie mylić z tymi, które zazwyczaj artykułuje przysłowiowa, nieco zgorzkniała ciotka; co rozsiadłszy się na kanapie, wypowiada opinie głosem nie znoszącym sprzeciwu, w pełni przekonana, że ona, i tylko ona, ma rację.
Ja staram się być w miarę obiektywnym obserwatorem, wprawdzie patrzącym spod zmrużonych powiek, z uśmiechem zdziwienia, czasami nawet zażenowania, ale także - jeżeli nie akceptacji (na niektóre zmiany nie ma mojej zgody) - to pobłażania i zrozumienia.
Serdecznie

Ja, która okres młodzieńczy już dawno mam za sobą, z dystansem i lekką autoironią obserwuję, analizuję i zamykam (po swojemu) w tekstach (mniej lub bardziej udanych) zmiany zachodzące we współczesnej obyczajowości. To nie jest pierwszy mój tekst o tej tematyce, np. „Wybłyskosłowie”, „To one” i kilka innych.
Oczywiście, proszę moich obserwacji i wniosków nie mylić z tymi, które zazwyczaj artykułuje przysłowiowa, nieco zgorzkniała ciotka; co rozsiadłszy się na kanapie, wypowiada opinie głosem nie znoszącym sprzeciwu, w pełni przekonana, że ona, i tylko ona, ma rację.
Ja staram się być w miarę obiektywnym obserwatorem, wprawdzie patrzącym spod zmrużonych powiek, z uśmiechem zdziwienia, czasami nawet zażenowania, ale także - jeżeli nie akceptacji (na niektóre zmiany nie ma mojej zgody) - to pobłażania i zrozumienia.
Serdecznie
