-
- Nasze rekomendacje
-
-
Są rzeczy, o których wiemy, że je wiemy. Są rzeczy, o których wiemy, że ich nie wiemy. Ale są też rzeczy, o których nie wiemy, że ich nie wiemy.
Donald Rumsfeld
UWAGA!
JEŻELI JESTEŚ ZAREJESTROWANYM UŻYTKOWNIKIEM I MASZ PROBLEM Z LOGOWANIEM, NAPISZ NAM O TYM W MAILU.
admin@osme-pietro.pl
PODAJĄC W TYTULE "PROBLEM Z LOGOWANIEM"
-
- Słup ogłoszeniowy
-
-
Nasza Użytkowniczka Baska.S94 wydała swoją długo zapowiadaną powieść pt. "Echo obcych wspomnień".
15 maja w Bibliotece Publicznej w niewielkiej miejscowości Boleszkowice w zachodniopomorskim odbędzie się jej pierwsza prezentacja połączona z wieczorem autorskim.
Wszystkich chętnych serdecznie zapraszamy. Więcej informacji, w tym o możliwości zakupu książki znajdziecie tutaj.
PYTANIE DO WSZYSTKICH.
CZY KTOŚ MA POMYSŁ NA SENTENCJĘ MIESIĄCA?
Więcej informacji
JAK SIĘ PORUSZAĆ POMIĘDZY FORAMI? O tym dowiesz się stąd.
balast
-
januszek
- Posty: 905
- Rejestracja: 17 mar 2014, 16:53
balast
czemu jest dość natarczywe(?)*
pierwszą rozumiem
czarna materia łagodnym dozorcą
czyli cyrk kwazarów .pulsarów, supernowych itd
ale ta trzecia jakby z innej bajki
oczywiście ćmy gdy zbytnio lecą do światła giną
a ciemna materia
o, i w końcu jakie światło ma zgasić to dziecko?
lampa oliwna to raczej o wiarę haczy
prawdę lubimy ubierać w przeróżne teorie
naga
tylko czemu "Światłość Świata" jet tu ocalającą ciemnością
czyżby zgaszenie swego światła ją ukaże...
tak jak pełnym kubkiem nie zaczerpniemy świeżej wody
tak czytam po
- eka
- Posty: 19039
- Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59
balast
Mam nadzieję (pycha mi obca), że to nie moje literki zepsuły noc i dzień.
Piękna interpretacja, wnikliwa bardzo.
Co do Twoich wątpliwości, dziecko bało się ciemności, myślę że każde, moje wczesne -ja- też.
Ciemność ma swoje plusy, ale żeby je poczuć, trzeba "zgasić światło".
Nagość = naturalność, brak przymiotów, które "produkuje" światło. Oczywiście bardzo, bardzo potrzebne, ale te targi świecących atomów...
Relatywizacja, hm.
Swoją drogą, jeśli istnienie czarnej materii i energii zostanie przez naukę zanegowane, ten tekst do kosza trzeba będzie wrzucić : )
Dziękuję, Januszku. Super, że jesteś.

Piękna interpretacja, wnikliwa bardzo.
Co do Twoich wątpliwości, dziecko bało się ciemności, myślę że każde, moje wczesne -ja- też.
Ciemność ma swoje plusy, ale żeby je poczuć, trzeba "zgasić światło".
Nagość = naturalność, brak przymiotów, które "produkuje" światło. Oczywiście bardzo, bardzo potrzebne, ale te targi świecących atomów...
Relatywizacja, hm.
Swoją drogą, jeśli istnienie czarnej materii i energii zostanie przez naukę zanegowane, ten tekst do kosza trzeba będzie wrzucić : )
Dziękuję, Januszku. Super, że jesteś.

-
januszek
- Posty: 905
- Rejestracja: 17 mar 2014, 16:53
balast
w żadnym wypadku
prawa Newtona nadal mają zastosowanie mimo dowodu na fale grawitacyjne
a co do światła
dziś czytałem
Barwy ze słońca są. Bo ono nie ma
Żadnej osobnej barwy, bo ma wszystkie.
I cała ziemia jest niby poemat,
A słońce nad nią przedstawia artystę.
Kto chce malować świat w barwnej postaci,
Niechaj nie patrzy nigdy prosto w słońce.
Bo pamięć rzeczy, które widział, straci,
Łzy tylko w oczach zostaną piekące.
Niechaj przyklęknie, twarz ku trawie schyli
I patrzy w promień od ziemi odbity.
Tam znajdzie wszystko, cośmy porzucili
Gwiazdy i róże, i zmierzchy, i świty.
ciemność może w sensie zwrócenia się jak w wierszu Miłosza
- eka
- Posty: 19039
- Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59
balast
Metafora w poincie wiersza Miłosza zatrzymuje.
Nie wiem, co z tą funkcją utrzymującą w ryzach wciąż "puchnący (jak balonik) nasz wszechświat
Szczerze mówiąc, podejrzewam, że przełomy a'la kopernikański jeszcze wiele razy będą miały miejsce w ludzkiej nauce. Wiem, że nic nie wiem - dla mnie wyjątkowo trafne spostrzeżenie, bo im więcej wiemy, tym Nieznane się powiększa.
A barwy? To przecież reakcja wbudowanych czopków i pręcików w naszą siatkówkę skorelpwana z pracą mózgu.
Długość fali, jej promieniowanie a kolor.
Nietoperze widzą tylko biel i czerń, wiele istnień nic nie widzi... ot oszczędzanie energii pani Ewolucji
Dzięki, Januszku,
za komentarz i wiersz.
Nie wiem, co z tą funkcją utrzymującą w ryzach wciąż "puchnący (jak balonik) nasz wszechświat
Szczerze mówiąc, podejrzewam, że przełomy a'la kopernikański jeszcze wiele razy będą miały miejsce w ludzkiej nauce. Wiem, że nic nie wiem - dla mnie wyjątkowo trafne spostrzeżenie, bo im więcej wiemy, tym Nieznane się powiększa.
A barwy? To przecież reakcja wbudowanych czopków i pręcików w naszą siatkówkę skorelpwana z pracą mózgu.
Długość fali, jej promieniowanie a kolor.
Nietoperze widzą tylko biel i czerń, wiele istnień nic nie widzi... ot oszczędzanie energii pani Ewolucji
Dzięki, Januszku,
za komentarz i wiersz.