Wylewam te słowa prosto z piekła
gotują się myśli w czarnym kotle
umarłem lecz wciąż dalej umieram
trzymam za rękę chudą Nadzieję
boję się siebie mieszkając w piekle
domu zbudowanym z ludzkiego ciała
wszystkie czarne dni w sejfie zamknięte
tylko czasami szepcze Nadzieja
ona umiera ja z nią umieram
nakarm mnie śpiewa delikatnie
które pierwsze wyjdzie z piekła
jej początek będzie zakończeniem
chcę żyć jeszcze raz razem z Nadzieją
wyrzucić z piekła samego siebie
zamieszkać tam gdzie myśli nie bolą
chociaż na wycieraczce przed Niebem
-
- Nasze rekomendacje
-
-
UWAGA!
JEŻELI JESTEŚ ZAREJESTROWANYM UŻYTKOWNIKIEM I MASZ PROBLEM Z LOGOWANIEM, NAPISZ NAM O TYM W MAILU.
admin@osme-pietro.pl
PODAJĄC W TYTULE "PROBLEM Z LOGOWANIEM"
-
- Słup ogłoszeniowy
-
-
PYTANIE DO WSZYSTKICH.
CZY KTOŚ MA POMYSŁ NA SENTENCJĘ MIESIĄCA?
Więcej informacji
JAK SIĘ PORUSZAĆ POMIĘDZY FORAMI? O tym dowiesz się stąd.