Moje życie to wojna
a na wojnie są ofiary
tocząc bój
zostałem poszkodowany
walczę dalej z krwawymi ranami
jeszcze to nie czas na ich zabliźnienie
wciąż pojawiają się nowe czasami
chociaż już są jak zwykłe skaleczenie
najkrwawsza rana miała być śmiertelna
i była bo umarłem na chwilę
straciłem broń i wolę walki
po prostu nie żyłem
oddechy nigdy nie ustały
nawet gdy byłem martwy
póki oddychasz walczysz
więc walczyłem śmiertelnie ranny
wygrywam czy przerywam
nie ma znaczenia
ważne że ciągle oddycham
i walczę w smudze cienia
każda wojna ma początek i koniec
teraz jestem w jej środku
muszę wciąż ze sobą walczyć
by doczekać się pokoju
-
- Nasze rekomendacje
-
-
czas kurczy się do białej
niezapisanej kartki kiedy myśl
przysiada na westchnieniu
Lucile
UWAGA!
JEŻELI JESTEŚ ZAREJESTROWANYM UŻYTKOWNIKIEM I MASZ PROBLEM Z LOGOWANIEM, NAPISZ NAM O TYM W MAILU.
admin@osme-pietro.pl
PODAJĄC W TYTULE "PROBLEM Z LOGOWANIEM"
-
- Słup ogłoszeniowy
-
-
PYTANIE DO WSZYSTKICH.
CZY KTOŚ MA POMYSŁ NA SENTENCJĘ MIESIĄCA?
Więcej informacji
JAK SIĘ PORUSZAĆ POMIĘDZY FORAMI? O tym dowiesz się stąd.