Zielone, niedojrzałe w stogu świeżego siana
przebarwione na brązowo,
nabierały niedoścignionej słodyczy.
Ciemniejszy kolor miały te ze spadów,
wysuszone w duchówce kuchni węglowej
przez mamę.
Zdawałoby się byle jakie gruszki
z bezwarunkowo zapamiętanego dzieciństwa,
po których zostawały pestki, ogonki.
I ogryzek raju. Wiara: w zaoczną literaturę, film.
Wysoko przetworzone życie.
-
- Nasze rekomendacje
-
-
czas kurczy się do białej
niezapisanej kartki kiedy myśl
przysiada na westchnieniu
Lucile
UWAGA!
JEŻELI JESTEŚ ZAREJESTROWANYM UŻYTKOWNIKIEM I MASZ PROBLEM Z LOGOWANIEM, NAPISZ NAM O TYM W MAILU.
admin@osme-pietro.pl
PODAJĄC W TYTULE "PROBLEM Z LOGOWANIEM"
-
- Słup ogłoszeniowy
-
-
PYTANIE DO WSZYSTKICH.
CZY KTOŚ MA POMYSŁ NA SENTENCJĘ MIESIĄCA?
Więcej informacji
JAK SIĘ PORUSZAĆ POMIĘDZY FORAMI? O tym dowiesz się stąd.