Pani Stasiu, moja muzo, Erato, storno wspomnień
i największa jajcaro z przygranicznego bazaru.
Pamiętam te kolejki niczym do Messaliny,
po słusznie droższy niż u innych pokalany gównem ból dupy,
trafiały się też jaja z krwią od pierwoniosek.
Schodziły wytłaczankami, Enerdowcy łykali
niczym świat bajki po „ Piaskowym Dziadku”,
że siedemnaście milionów nosiło chleb
partyzantom ze "Stumilowego Lasu".
Dziewięćdziesiąt procent poparcia dla Hitlera
od nazizmu wyzwoliła dopiero telewizja i internet.
Nie chodzi o babcię dzielącą nie swoje,
tylko o trójkę wnucząt.
Nierozgarniętych jak moje Zatoki Łysego Pirata
łysiną.
-
- Nasze rekomendacje
-
-
czas kurczy się do białej
niezapisanej kartki kiedy myśl
przysiada na westchnieniu
Lucile
UWAGA!
JEŻELI JESTEŚ ZAREJESTROWANYM UŻYTKOWNIKIEM I MASZ PROBLEM Z LOGOWANIEM, NAPISZ NAM O TYM W MAILU.
admin@osme-pietro.pl
PODAJĄC W TYTULE "PROBLEM Z LOGOWANIEM"
-
- Słup ogłoszeniowy
-
-
PYTANIE DO WSZYSTKICH.
CZY KTOŚ MA POMYSŁ NA SENTENCJĘ MIESIĄCA?
Więcej informacji
JAK SIĘ PORUSZAĆ POMIĘDZY FORAMI? O tym dowiesz się stąd.
"Good bye, Lenin!"
- eka
- Posty: 18982
- Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59
"Good bye, Lenin!"
No i podobnie tu. Zwersowany zapis historii z perspektywy konkretnej lokalności, no interesujące nawet.
Ale to:
Wpisuje się w publicystyczną narrację.
Pozdrowienia dla Pani Stasi
Ale to:
- ma być poezją?
Wpisuje się w publicystyczną narrację.
Pozdrowienia dla Pani Stasi
-
Strood
- Posty: 215
- Rejestracja: 24 paź 2025, 11:17
"Good bye, Lenin!"
mojemu pisaniu Eko
do bździubździułek daleko
bez publicznej narracji
nie ma życia jego koniunkcji i koniugacji
do bździubździułek daleko
bez publicznej narracji
nie ma życia jego koniunkcji i koniugacji