co z nas zostało
w tym ciągłym niedosycie
po zbyt krótkiej wiośnie
zbyt chłodnym lecie
i jesieni
która deszczem rozlała się po kątach
wypłukując ze szczelin w podłodze
zapodziane myśli
jasne i ciepłe
jak promienie przypisanego latu słońca
co z nas zostało
gdy w papierach początek zimy
jeszcze łagodnej
choć mróz już strąca co słabsze nadzieje
i dni skraca do minimum
noc jak cisza w pustym mieszkaniu
głucha na wołanie nie odpowiada modlitwom
o antidotum na wrodzony pośpiech
co z nas zostało
teraz gdy bezlistny stukot
dobija się przez zamglone szyby
do jeszcze ciepłych wnętrz
z wystrojem nie pasującym do tu i teraz
gdzie jest tamten człowiek
przekonany że strata koniec czas
to tylko słowa
i wystarczy postawić przed nimi zaprzeczenie
a wszystko się odwróci
zazieleni zakwitnie w kolejnym cyklu
w nieskończoności
obietnicy której nie da się dotrzymać
-
- Nasze rekomendacje
-
-
UWAGA!
JEŻELI JESTEŚ ZAREJESTROWANYM UŻYTKOWNIKIEM I MASZ PROBLEM Z LOGOWANIEM, NAPISZ NAM O TYM W MAILU.
admin@osme-pietro.pl
PODAJĄC W TYTULE "PROBLEM Z LOGOWANIEM"
-
- Słup ogłoszeniowy
-
-
PYTANIE DO WSZYSTKICH.
CZY KTOŚ MA POMYSŁ NA SENTENCJĘ MIESIĄCA?
Więcej informacji
JAK SIĘ PORUSZAĆ POMIĘDZY FORAMI? O tym dowiesz się stąd.
pod ciężarem dat
- biegnąca po fali
- Posty: 2601
- Rejestracja: 08 kwie 2016, 18:24
pod ciężarem dat
i przeszłość
dopóki widać ślady
AS...
za zamknięciem powiek wolność
o której nie umiem myśleć
witka
dopóki widać ślady
AS...
za zamknięciem powiek wolność
o której nie umiem myśleć
witka
- eka
- Posty: 18952
- Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59
pod ciężarem dat
Rozumiem Twój wiersz, aż za dobrze.biegnąca po fali pisze: ↑15 lut 2026, 14:47
ile naszego
w tym ciągłym niedosycie
po zbyt krótkiej wiośnie
zbyt chłodnym lecie
i jesieni
która deszczem rozlała się po kątach
wypłukując ze szczelin w podłodze
zapodziane myśli
jasne i ciepłe
jak promienie przypisanego latu słońca
co z nas zostało
gdy w papierach początek zimy
jeszcze łagodnej
choć mróz już strąca co słabsze nadzieje
i dni skraca do minimum
noc jak cisza w pustym mieszkaniu
głucha na wołanie nie odpowiada modlitwom
o antidotum na wrodzony pośpiech
co w nas
teraz gdy bezlistny stukot
dobija się przez zamglone szyby
do jeszcze ciepłych wnętrz
z wystrojem nie pasującym do tu i teraz
*
gdzie jest tamten człowiek
przekonany że strata koniec czas
to tylko słowa
i wystarczy postawić przed nimi zaprzeczenie
a wszystko się odwróci
zazieleni zakwitnie w kolejnym cyklu
w nieskończoności
obietnicy której nie da się dotrzymać
Może dlatego ośmielam się zasugerować drobną zmianę (kursywa) i gwiazdkę.
-
zimny grog
- Posty: 926
- Rejestracja: 21 wrz 2013, 20:30
pod ciężarem dat
kolejny dobry twój wiersz. borsalino unoszę z ukłonem.