• Nasze rekomendacje
  •  
    CO WARTO PRZECZYTAĆ W PIERWSZEJ KOLEJNOŚCI?
    Dziś Lucile poleca wiersz Alka Osińskiego
    pt. "Neologizmy"
    Dodatkowo Gloinnen poleca opowiadanie szczepantrzeszcza
    pt. Rumcajs, najlepsze miejsce do życia i Pani Szymborska

    ZAPRASZAMY DO LEKTURY




    UWAGA!
    JEŻELI JESTEŚ ZAREJESTROWANYM UŻYTKOWNIKIEM I MASZ PROBLEM Z LOGOWANIEM, NAPISZ NAM O TYM W MAILU.
    [email protected]
    PODAJĄC W TYTULE "PROBLEM Z LOGOWANIEM"
     

Counting-out rhymes (double-drabble)

Wszystko, co wydaje się za krótkie...
ODPOWIEDZ
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Lucile
Posty: 3274
Rejestracja: 23 wrz 2014, 00:12
Płeć:

Counting-out rhymes (double-drabble)

#1 Post autor: Lucile » 09 lut 2020, 22:40

(gdyby rozum został królem, miłość byłaby królową, czy nałożnicą?)


Mówią, że krew żon mam na rękach. Tylko dwóch - niewiernych.
Mówią, że byłem tyranem dla moich żon. A przecież... kochałem je.

Katarzyna,
siedemnastoletnia wdowa po bracie Arturze, była moją pierwszą miłością.
Kiedy namiętności łoża nie przyniosły oczekiwanego owocu - musiała odejść.
Wraz z papiestwem. Czy Bloody Mary, którą własne ciało zwiodło pustą brzemiennością, była zemstą?

Anna,
ach, szalona Anna, całkiem straciłem dla niej głowę. Przysięgała, że nie złamała szóstego przykazania, lecz rozczarowanie źle płodnym łonem było zbyt dotkliwe. Jednak, to właśnie Elżbieta, nasza – niestety tylko - córka, nawet mnie przerosła majestatem.

Czy śmierć Joanny była moją karą, za błysk francuskiego miecza na smukłej szyi mojej drugiej żony? A upragniony syn i tak nie spełnił pokładanych w nim nadziei.

Kolejne dwie; pospiech, lęk, obowiązek i nieporozumienie.

Na Annę Kliwijską - tę ospowatą flamandzką kobyłę nawet patrzeć nie mogłem. No tak, tej - nie kochałem. Po sześciu miesiącach zrobiłem z niej Drogą Królewską Siostrę. Ponownie byłem wolny.

Druga Katarzyna - zbyt młoda, zbyt głupia nie pozostawiła mi wyboru. Musiała położyć głowę pod topór, bo miecz przeznaczony był tylko
dla mojej pierwszej Anny.

Dopiero z trzecią Katarzyną - szóstą małżonką - wypłynąłem na spokojniejsze
wody.

Ubolewam, że Erazm, z powodu moich wojen, zmuszony był zamienić ulubione francuskie wino na angielskie piwo.
Non quivis, qui vestem gestat tigridis, audax


[email protected]

Awatar użytkownika
lczerwosz
Posty: 7942
Rejestracja: 31 paź 2011, 22:51

Counting-out rhymes (double-drabble)

#2 Post autor: lczerwosz » 11 lut 2020, 22:02

Lucile pisze:
09 lut 2020, 22:40
(gdyby rozum został królem, miłość byłaby królową, czy nałożnicą?)
To najciekawszy problem, chociaż nie o oficjalne definicje tu chodzi, gdy pycha udaje rację stanu i litera prawa jest zgwałcona przez ducha prawa - dość wątpliwego autoramentu, zapewne ad hoc zmyślonego przez usłużnych i oszukańczych prawiczków (poprawnie prawniczków).
Miłość króla jest najczęściej metodą uprawiania polityki, niestety. Cnota w polityce jest spotykana dość rzadko wprawdzie,ale jest niewykluczona.
Chyba, że chodzi o miłość własną, ta nie zna umiaru. Jest jednocześnie i żoną i kochanką.

Awatar użytkownika
Lucile
Posty: 3274
Rejestracja: 23 wrz 2014, 00:12
Płeć:

Counting-out rhymes (double-drabble)

#3 Post autor: Lucile » 12 lut 2020, 12:22

lczerwosz pisze:
11 lut 2020, 22:02
Miłość króla jest najczęściej metodą uprawiania polityki, niestety. Cnota w polityce jest spotykana dość rzadko wprawdzie,ale jest niewykluczona.
Chyba, że chodzi o miłość własną, ta nie zna umiaru. Jest jednocześnie i żoną i kochanką.
Słusznie, Leszku, prawisz... niewiele, albo wcale - pomimo upływu stuleci - zmienia się w człowieczej naturze.
Non quivis, qui vestem gestat tigridis, audax


[email protected]

ODPOWIEDZ

Wróć do „OKRUCHY PROZATORSKIE”