SCENA 2
(Knajpa, gwar różnojęzyczny itd...)
PRODUCENT (wpadając)
Co wy tu (pip!)...Co tu się (pip!) wyprawia? Dlaczego się nie kreci? Co to (pip!)za ludzie?
REŻYSER
Sympozjum robimy. Kosultanci przyjechali. Z: Litwy, Austrii, Niemiec , Czech, Słowacji,...
WĘGIER
Z Górnych Węgier.
UKRAINIEC
Nu tak i nasi z Dubna są.
SCENARZYSTA
Po kiego z Dubna, kiedy tam osiadł Sanguszko?
UKRAINIEC
Kniaź z kniaziom koligacja pane.
REŻYSER
Właśnie.
PRODUCENT
Co właśnie?! Czy wyście (pip!) na rozum upadli? Każdy dzień zdjęciowy kosztuje. Mówi wam to coś?
REŻYSER
Musimy ustalić pewne sprawy i dopiero wtedy: Hop! Hop!
PRODUCENT
Jakie (pip!) sprawy? Jakie sprawy?!
UKRAINIEC
Nu źle się o tym waszym księciu u nas mówi. Źle.
WĘGIER
I na Węgrzech nie lepiej.
PRODUCENT
A mnie to (pip!) zwisa.
REŻYSER
I niedobrze panie producencie, drażliwość jest duża w temacie i obraza może wyniknąć. Międzynarodowa nawet.
CHŁOP
Smród znaczy się.
PRODUCENT
A ten to kto?
REŻYSER
Tutejszy. Statysta.
CHŁOP (z przekonaniem)
Też jestem w prawie głosu, bo to o moim panu będzie.
PRODUCENT
Konsultant (pip!)?
REŻYSER
Bezwzględnie.
SCENARZYSTA
Może ja wyjaśnię ogólnie. Chodzi o to, żeby obiektywnie przedstawić postać; czyli ani tak ani siak. Relatywnie a ciekawie. Ostro a z umiarem. W polskiej tradycji antytez: nowocześnie i światowo; pan rozumie. Jak u Karpińskiego dajmy na to „wzgardzony – okryty chwałą” i tak dalej. Rzecz ma trzymać w napięciu, a być politycznie poprawna. Dlatego jak się skonsultuje to się ustali priorytety i wtedy...
UKRAINIEC ( wycinając hołubce)
Hop! Hop! Kozaczok!
REŻYSER
Właśnie.
PRODUCENT ( płaczliwie)
Ale przecież wszystko było ustalone.
REŻYSER
Owszem, ale dotyczyło innego scenariusza i innego bohatera.
SCENARZYSTA
Bohater się zmienił, bo czas się zmienił; przyspieszył totalnie...
REŻYSER
Ale serial ciągle ten sam.
PRODUCENT
Ja (pip!) zwariuję!
KARCZMARZ
Może pan się co napiją?
PRODUCENT (zdegustowany)
Dobrze. Polej mi.
UKRAINIEC
Prekrasno. Raz maty rodyła!
REŻYSER
Nie rozpraszajmy się. Pora przejść do konkretów: ( mocno) - Jest rok 1766...
SCENARZYSTA
Książę Jerzy Marcin Lubomirski zjeżdża do Kolbuszowej. - Tak tu, tu właśnie.
UKRAINIEC
Nu, ale kto on był, jaki był i po co on tutaj? Tego nie wiemy...
PRODUCENT
A musimy? Pan, jak to pan...Kapryśny. Nie do pojęcia praktycznie. Trzeba wszystko sprowadzić (pip!) do masowego poziomu... Nieważne skąd, nieważne co...Babę mu się jakąś podsunie i gites... Pan scenarzysta umie taki bajer wciskać, nie?
SCENARZYSTA (z niesmakiem)
Też mi sztuka...Kobiet to on miał na pęczki...
PRODUCENT
No to... w czym rzecz?
REŻYSER
Niejednoznaczny był.
PRODUCENT
To jakby dla nas bohater. Pasuje i luz ma.
SCENARZYSTA
To zależy od perspektywy.
REŻYSER
Nasz widz jeszcze w munsztuku przaśnej tradycji...
PRODUCENT ( wesoło i błyskotliwie)
To może (pip!) i lepiej, bo ta przeszkoda uskrzydli was misją wdrażania postępu. (wiecowo) Wykorzystując filmowy wehikuł czasu formułuje zasadniczą ideę : Cofając się - postępujemy ku przyszłości.
SCENARZYSTA (mruczy)
Oczywiście obywatelu Producencie. Bo postęp rodzi się z podstępu...
SCENA 3
(efekty tła już nagrzanej karczmy)
NARRATOR
„Wtem gdy wódkę pił z kielicha.
Kielich zaświstał, zazgrzytał;
Patrzy na dno: Co u licha?
Po coś tu, kumie, zawitał?
Diablik to był w wódce na dnie,
Istny Niemiec, sztuczka kusa;
Skłonił się gościom układnie,
Zdjął kapelusz i dał susa...”
(RYT! - gwałtownie rozwierają się drzwi, gwar cichnie )
POSŁANIEC
Jaśnie oświecony Jerzy Marcin Lubomirski, hrabia na Wiśniczu i Jarosławiu, książę Świętego Państwa Rzymskiego, dziedzic Połonnego, Baru i Kolbuszowej, starosta kazimierski, kawaler Orderu Św. Huberta!
KSIĄŻĘ (wchodząc)
Lubomirski jestem.
REŻYSER (półgłosem)
Dobre wejście.
KSIĄŻĘ
I ten...no... Dzień dobry kochani!
NARRATOR ( ze zgrozą )
Tylko nie moim tekstem please.
SCENARZYSTA
Hihi
POSŁANIEC
Miejsce dla księcia!
KARCZMARZ
Sie robi. Sie robi. Już. Nu chłopy won stąd.
KSIĄŻĘ (z ulgą)
Ech, co dom to dom. Dobrze być u siebie... Polska...To lubię.
NARRATOR (refleksyjnie)
„Ja przelotem z gwiazdki tej
Być na ziemi to mi lżej:
Stary szpinet, stary dwór,
Ja mam tutaj coś z c-dur
( taką drobnostkę, proszę pana)”
PRODUCENT
No dworu to już (pip!) nie ma niestety. Postawiliśmy dekoracje dla Adamczewskiego i wieś będzie miała wreszcie zabytek, ale żeby to było właściwe miejsce dla księcia to nie powiem... Nie polecam. Nie ta epoka. Nie ten standard.
REŻYSER
Jak to nie ma? Jak jest rok 1766, to dwór jest jak najbardziej. I to taki, że inne przyćmiewa. Całe piętro można w nim ustawiać do słońca jak wiatrak do wiatru. Co potwierdza miejscowy konsultant.
NARRATOR
„Cudze chwalicie, Swego nie znacie, Sami nie wiecie, Co posiadacie.”
CHŁOP
No dziadek mówili, że taka niezwykłość w nim była, ale kto ich tam wie czy prawde gadali, bo dobrze im już było po setce i do gęby łyżką nie zawsze trafiali.
REŻYSER
Jak to nie prawda kiedy regionaliści tak piszą?!
KARCZMARZ
Wątpić jest rzeczą ludzką... Trwałość jest nieludzka. - A w ogóle co jest?
POSŁANIEC
Książę pan swoje włości raczy wizytować.
KSIĄŻĘ
Ten, no... żonie chciałem pokazać. Pozwól Anetko... Laisse-moi, chéri.
POSŁANIEC
Księżna Anna Lubomirska, hrabianka von Hadick, córka feldmarszałka Andrzeja, właściciela pułku kawalerii węgierskiej, komendanta twierdzy Budy, kawalera wielkiego krzyża wojskowego Marii Teresy ; z matki Marii Franciszki z hrabiów Lichnowskich!
ANETKA ( wchodząc )
Guten tag! Dżeń dobri.
NIEMIEC
Ja. Ja... Guten tag!
CHŁOP
Na wieki wieków. Amen.
( znów gwar knajpiany, podzwanianie kielichami itp.)
PRODUCENT
I co (pip!) dalej tutaj?
SCENARZYSTA
Dobrze i niedobrze. Zależy dla kogo. Dla miasteczka tak sobie, ale nie najlepiej raczej. Dla księcia generalnie bez znaczenia. Przyjechał, pojedzie i znowu tu przyjedzie, ale to niczego nie zmieni w głównym wątku jego życia...
PRODUCENT
Czyli?
SCENARZYSTA
Czyli w uciechach.
KSIĄŻĘ
Ja tu tylko na chwilę..
SCENARZYSTA
Jak wszędzie...
KSIĄŻĘ
Bo ten... Bo różne sprawy mam do załatwienia... Poważne jak najbardziej. W ogóle zawsze mam poważne sprawy.
CHŁOP
Jakżeby inaczej?
KSIĄŻĘ
No ale tak za dwa lata, to raczej na dłużej się pojawię...
CHŁOP
Obiecanki cacanki.
( narastający gwar i toasty typu: „wiwat książę!, wiwat księżna!, wiwat...” )
KARCZMARKA ( do Anetki)
Im się już dobrze ze łbów kurzy... Pani sobie przy mnie przysiędzie, to bądź co opowiem. Ja dużo się osłucham... Doradzę może.
ANETKA ( z niepokojem )
Sze trocha bojam Polski. On tu miał ... takie różne...
KARCZMARKA
Szyksy miał. Słyszało się co nie co.
ANETKA
Co to jest - szyksy?
KARCZMARKA
Jungfern, panienki są.
ANETKA ( smutno)
Aa... To wiem. Też słyszałam. Niestety.
KARCZMARKA ( uspokajająco)
Co było a nie jest nie pisze się w rejestr.
ANETKA (cierpko)
Das sagt man nur so.
KARCZMARKA
Taak... To się tylko tak mówi...
ANETKA
A ja chcę mieć kind, dżecko...To ich mache mir Sorgen. Groß mój niepokój mam...
KARCZMARZ
Ty kobieto jak dobrze nie wiesz, to nie mów. Jakie szyksy, co za szyksy?! Kogo obchodzą one? Żone miał; a może i jeszcze ma, bo ona jest w klasztorze.
ANETKA (ze zgrozą)
Main Gott! To jest jeszcze lepi! Mon Dieu! Ma – szone (!) Unmyglich! (niemożliwe) ( z rezygnacją) Na ja...(no cóż) Mówić! - Mówicz wszystko! Już.
KARCZMARKA (z pogardą)
Meszuge.
KARCZMARZ (reflektując się )
Taki tam wybryk młodości. Zresztą to nic pewnego, bo jedni mówią, że tak, a inni, że broń Boże. To ja nie wiem gdzie prawda.
ANETKA (ze złością)
Sprechen! Mówić mi! Ja każe! Już!
KARCZMARKA (półgłosem)
Stary dureń. Sepeltocha.
ANETKA ( groźnie )
Die Gräfin czekać.
KARCZMARZ
Taka tam jedna była... Anna; się zdaje że Wyleżyńska...To on z nią chciał ten tego tam... ale ona nie i nie, że dopiro po szlubie. A jego tak sparło, że on ten szlub wzion.
KARCZMARKA ( uspokajająco )
Młody był. Głupi był. Zresztą wziął się na sposób i ksiądz był fałszywy. Podstawiony. Czyli to nic nie było. Stary książę, ojciec, za to go i tak potem do Budy zesłał, a ją do klasztoru. I już.
KARCZMARZ
Uś! Akurat za to!
KARCZMARKA
Już ty idź do swoich spraw. W babskie się nie mieszaj! Klijenty czekajo.
ANETKA (cokolwiek zszokowana)
Mnie kłamał? Was soll das?
KARCZMARZ
Jak sze nie wie o co chodzi, to najczęści chodzi o piniądze. A piniędzy to jaśnie oświecony książę przepuścił niewyobrażalne sumy! Aj! Swoje i nie swoje. Nu, jak brakło swoich, to sie nawet za rozbój brał i po traktach na Szlonsku łupił....
ANETKA
U-pil? Was is das – upil? Że pil on?
KARCZMARZ
Łupił, to...
KARCZMARKA ( wściekle)
Poszed mi stund, ale już!
(słychać uderzeni, może patelnią)
KARCZMARZ
No co jest Cipa,co? No co jest?! ( słychać tupot nóg uciekającego )
KARCZMARKA ( po chwili zasapana)
Zaczekaj tylko to ja ci mocniej wytłumacze!
( następnie z ulgą i udawanym rozbawieniem )
Gada co mu ślina na język przyniesie. Namąci, namąci i ucieknie. Taki już jest. A książe... Co miał nie pić? Pewnie, że pił. Pił, pił; jak wszystkie chłopy. Żaden długo bez picia nie wytrzyma. Ale po co o tym mówić? Ojciec próbował go oduczyć, od kolegów odsunąć , dlatego do Budy zesłał...
ANETKA (niepewnie)
No ja nie wim...
KARCZMARKA (z przekonaniem)
Za to ja wiem, aż za dobrze. (po chwili ) Może ja co do zjedzenia zrobie? Takiego tutejszego. Kapuste ziemniaczano na ten przykład. Co księżna pani na to? Ja to kapustę robie, że cymes, palce lizać! Nikt taki nie robi.
ANETKA (smutno)
Nain. Jakosz nie glodna...
-
- Nasze rekomendacje
-
-
Są rzeczy, o których wiemy, że je wiemy. Są rzeczy, o których wiemy, że ich nie wiemy. Ale są też rzeczy, o których nie wiemy, że ich nie wiemy.
Donald Rumsfeld
UWAGA!
JEŻELI JESTEŚ ZAREJESTROWANYM UŻYTKOWNIKIEM I MASZ PROBLEM Z LOGOWANIEM, NAPISZ NAM O TYM W MAILU.
admin@osme-pietro.pl
PODAJĄC W TYTULE "PROBLEM Z LOGOWANIEM"
-
- Słup ogłoszeniowy
-
-
Nasza Użytkowniczka Baska.S94 wydała swoją długo zapowiadaną powieść pt. "Echo obcych wspomnień".
15 maja w Bibliotece Publicznej w niewielkiej miejscowości Boleszkowice w zachodniopomorskim odbędzie się jej pierwsza prezentacja połączona z wieczorem autorskim.
Wszystkich chętnych serdecznie zapraszamy. Więcej informacji, w tym o możliwości zakupu książki znajdziecie tutaj.
PYTANIE DO WSZYSTKICH.
CZY KTOŚ MA POMYSŁ NA SENTENCJĘ MIESIĄCA?
Więcej informacji
JAK SIĘ PORUSZAĆ POMIĘDZY FORAMI? O tym dowiesz się stąd.
1766 / 2
- Ryszard Sziler
- Posty: 415
- Rejestracja: 04 cze 2013, 09:00
- Lokalizacja: Kolbuszowa
- Płeć:
- Kontakt: