• Nasze rekomendacje
  •  
    motto dnia:
    Nawet źródłom doskwiera pragnienie
    (Marek Tulliusz Cyceron)


    CO WARTO PRZECZYTAĆ W PIERWSZEJ KOLEJNOŚCI?

    Dziś polecamy pierwszy odcinek dramatu Ryszarda Szilera pt.: Bal
    i są już następne...





    UWAGA!
    JEŻELI JESTEŚ ZAREJESTROWANYM UŻYTKOWNIKIEM I MASZ PROBLEM Z LOGOWANIEM, NAPISZ NAM O TYM W MAILU.
    [email protected]
    PODAJĄC W TYTULE "PROBLEM Z LOGOWANIEM"
     

Erzac to, czy...

Aforyzmy i złote myśli Waszego autorstwa
ODPOWIEDZ
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Lucile
Posty: 3675
Rejestracja: 23 wrz 2014, 00:12
Płeć:

Erzac to, czy...

#1 Post autor: Lucile » 03 lip 2018, 20:49

Bardzo prawdopodobne jest twierdzenie, że liryka bywa ekwiwalentem uczuć.
Non quivis, qui vestem gestat tigridis, audax


[email protected]

Awatar użytkownika
jaga
Posty: 724
Rejestracja: 02 gru 2011, 19:33

Erzac to, czy...

#2 Post autor: jaga » 03 lip 2018, 21:22

Zdaniem Peipera liryka nie powinna bezpośrednio wyrażać uczuć,
powinna unikać emocji, maskować je,
zastępować aluzjami i precyzyjnie skonstruowanymi ekwiwalentami słownymi.
Jestem jaka jestem. Niepojęty przypadek, jak każdy przypadek.
Wisława Szymborska

Awatar użytkownika
Lucile
Posty: 3675
Rejestracja: 23 wrz 2014, 00:12
Płeć:

Erzac to, czy...

#3 Post autor: Lucile » 04 lip 2018, 10:56

Nie bez powodu przywołałaś Tadeusza Peipera, niedawno zajrzałam do jego "Zwrotnicy", "Tędy" i trzech M - Miasto - Masa- Maszyna. W 1922 roku w "Zwrotnicy" pisał:
W miarę jak myśl ludzka narzuca niewolę siłom przyrody, skracają się odległości. Świat się zmienia, a zwiększa widnokrąg i słuchokrąg człowieka. Zmienia się to, co można by nazwać czuciem świata. Zmienia się człowiek. A sztuka?
Peiper - futurystyczny wizjoner, z bardzo ciekawym życiorysem, urodził się na krakowskim Podgórzu, miejscu, gdzie i mnie przyszło żyć.
Po prawie stu latach i ja powtarzam to pytanie: A sztuka?

Jago, dziękuję i serdecznie pozdrawiam
L
Non quivis, qui vestem gestat tigridis, audax


[email protected]

Awatar użytkownika
eka
Posty: 12707
Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59

Erzac to, czy...

#4 Post autor: eka » 04 lip 2018, 13:50

Lucile pisze:
03 lip 2018, 20:49
Bardzo prawdopodobne jest twierdzenie, że liryka bywa ekwiwalentem uczuć.
Nie sądzę, erzac nie odtworzy prawdy. Na pewno piszącemu:)

Awatar użytkownika
Lucile
Posty: 3675
Rejestracja: 23 wrz 2014, 00:12
Płeć:

Erzac to, czy...

#5 Post autor: Lucile » 04 lip 2018, 15:12

Bywają różne uczucia, nieszczere też, takie surogaty uczuć, bywają także takie, których w realu nie sposób okazać, wyrazić, a człowiek czuje... że musi, więc poezja staje się "wentylem bezpieczeństwa".

Dzięki Ewo za słowo, miłego wypoczynku i kolegowania się z księżycem.
L
Non quivis, qui vestem gestat tigridis, audax


[email protected]

Awatar użytkownika
eka
Posty: 12707
Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59

Erzac to, czy...

#6 Post autor: eka » 04 lip 2018, 22:37

Lu, czucie czegoś (pożądania, gniewu, miłości) nigdy nie będzie fałszywe, bo takie stany rodzą się bez naszej świadomej woli. Ich wyciszanie lub potęgowanie tak, już może być pod kontrolą, ale emocje nigdy erzacem nie są.

W wierszach stać nas na odwagę wyrażania uczuć, tych nie do okazania face tu face? I ta odwaga w lirycznych słowach to erzac uczucia? Słowa nigdy nie oddadzą w 100% odczuwanej emocji ze względu na rodzaj nośnika, bezpośredniego pod naszą korą i pośredniego - języka wyrażającego te emocjonalne desygnaty.
Wielcy pióra zbliżają się najbardziej do prawdy przeżycia.
Grafomani tworzą najbardziej widoczny, zakłamany jej erzac.

Inni wielcy, równie sprawni w języku, którym na wyrażaniu swojej prawdy z jakiejś przyczyny nie zależy, potrafią w wyznaniach podmiotów lirycznych upchnąć prawdopodobny fałsz.
Ale właściwie po co specjalizować się w kłamstwie?

_____
Dziękuję:)

Awatar użytkownika
Liliana
Posty: 1526
Rejestracja: 11 lis 2011, 20:07

Erzac to, czy...

#7 Post autor: Liliana » 16 sie 2018, 07:49

Lucile pisze:
03 lip 2018, 20:49
Bardzo prawdopodobne jest twierdzenie, że liryka bywa ekwiwalentem uczuć.
Jak się głębiej zastanowić, to bardzo być może. :)

Awatar użytkownika
lczerwosz
Admin
Posty: 8404
Rejestracja: 31 paź 2011, 22:51

Erzac to, czy...

#8 Post autor: lczerwosz » 17 sie 2018, 11:40

Lucile pisze:
03 lip 2018, 20:49
Bardzo prawdopodobne jest twierdzenie, że liryka bywa ekwiwalentem uczuć.
Pytanie, czy ekwiwalent to odpowiednik równouprawniony do reprezentowania uczuć w sferze werbalnej i literackiej,
czy też erzatz, zastępnik, wymiennik, z własnym zestawem reguł powstawania, rozprzestrzeniania się , zanikania, reguł innych niż żywe uczucia i emocje.
Myślę, że po części jedno i drugie. Wiadomo, że uczucia czy emocje powstają w nas, czym byśmy nie byli, mówmy o wewnętrznym poczuciu identyfikacji jednostki. Ale są i uczucia zbiorowe odczuwane przez rodziny, grupy, narody. Wymiana jest najczęściej pozawerbalna, przypuszczalnie to tzw. chemia. Każdy spotkał się z odczuciem pociągu do kogoś nawet obcego lub odpychania. I przekazywanie dobrego lub złego nastawienia do kogoś, jak to łatwo się udziela.
Dopiero potem są słowa mówione i pisane, a jeszcze dalej liryka, która jest już sztuką i rozległą wiedzą, aż do naukowych tez i metod analizy. I do tego jest sprzężenie zwrotne, liryka wpływa na uczucia, czasem je potęguje, wywołuje, rozpowszechnia, ale i też kanalizuje, to znaczy wtłacza w typowe schematy, tory, standaryzuje aż do nudnej frazeologii.
Szeroko pojęta liryka to i agitacja polityczna wykorzystująca nieprzemyślane schematy, kalki do wywołania skojarzeń a w następstwie emocji i uczuć. Zarówno pozytywnych, jak i negatywnych. Ostrożnie z uwielbieniem, czy nienawiścią osób, których się nawet na oczy nie widziało.
Zatem od liryki dochodzimy do znacznie szerszego pojęcia reprezentacji uczuć i emocji opartej na języku. A ten, jak wiadomo, pozwolił zbudować cywilizację wokół rozumu. Ale nadal odczuwamy.

Awatar użytkownika
Lucile
Posty: 3675
Rejestracja: 23 wrz 2014, 00:12
Płeć:

Erzac to, czy...

#9 Post autor: Lucile » 17 wrz 2018, 16:35

Takie sobie "myślątko" wywołało poważne, pełne trafnych przemyśleń reakcje.
Wypada podziękować, co czynię z przyjemnością, jednocześnie śląc pozdrowienia
L
Non quivis, qui vestem gestat tigridis, audax


[email protected]

ODPOWIEDZ

Wróć do „AUREA DICTA”