-
- Nasze rekomendacje
-
-
UWAGA!
JEŻELI JESTEŚ ZAREJESTROWANYM UŻYTKOWNIKIEM I MASZ PROBLEM Z LOGOWANIEM, NAPISZ NAM O TYM W MAILU.
admin@osme-pietro.pl
PODAJĄC W TYTULE "PROBLEM Z LOGOWANIEM"
-
- Słup ogłoszeniowy
-
-
"Wszyscy, którzy zachowali ojczyznę, wspierali ją, pomnażali, mają wyznaczone w niebie określone miejsce, gdzie szczęśliwi rozkoszują się życiem wiecznym".
Cicero "De re publica"
JAK SIĘ PORUSZAĆ POMIĘDZY FORAMI? O tym dowiesz się stąd.
ziemniaki z ósmego
- Lucile
- Posty: 4878
- Rejestracja: 23 wrz 2014, 00:12
- Płeć:
ziemniaki z ósmego
Na Ósmym nie uprawia się tylko artystycznej działalności. Niektórych - mam tu na myśli siebie - kręcą także bardzie przyziemne sprawy. A gdzie tam przyziemne, skoro uskuteczniane są na Ósmym (8 piętrze) - ba, na takowym pomieszkuję także, a właściwie przede wszystkim, w realu. I tu czuję się najlepiej.
Tej szczególnej "pandemicznej" wiosny postanowiłam zostać balkonową rolniczką. Posadziłam w balkonowych skrzynkach: ziemniaki, fasolę, groch, truskawki i zioła. Muszę się pochwalić, że z radością odkryłam moje rolnicze powołanie. Zbiory udały się nadzwyczajnie. Od niedawna zamiast iść do warzywniaka, udaję się na mój (przypominam, znajdujący się na 8p.) balkon i dokonuję ziemniaczanych wykopków. Jaka frajda! Są, i jak smakują - pyszne!
Zastanawiam się, czy nie zaprosić na te wykopki sąsiadów z wirtualnego Ósmego Piętra.
Chętni są?
Tej szczególnej "pandemicznej" wiosny postanowiłam zostać balkonową rolniczką. Posadziłam w balkonowych skrzynkach: ziemniaki, fasolę, groch, truskawki i zioła. Muszę się pochwalić, że z radością odkryłam moje rolnicze powołanie. Zbiory udały się nadzwyczajnie. Od niedawna zamiast iść do warzywniaka, udaję się na mój (przypominam, znajdujący się na 8p.) balkon i dokonuję ziemniaczanych wykopków. Jaka frajda! Są, i jak smakują - pyszne!
Zastanawiam się, czy nie zaprosić na te wykopki sąsiadów z wirtualnego Ósmego Piętra.
Chętni są?
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
- lczerwosz
- Posty: 9449
- Rejestracja: 31 paź 2011, 22:51
ziemniaki z ósmego
Och, żeby nie sturlały się tylko z balkonu.
- Lucile
- Posty: 4878
- Rejestracja: 23 wrz 2014, 00:12
- Płeć:
ziemniaki z ósmego
Co parę dni turlają się do mojego (i domowników) brzucha... a wszystkie zadowolone 

- Lucile
- Posty: 4878
- Rejestracja: 23 wrz 2014, 00:12
- Płeć:
ziemniaki z ósmego
A oto limerykopodobny tekst o mojej uprawie
kilkaset lat temu w Maiusowym Ogrodzie
cebulę uprawiano o krzepkiej urodzie
poszłam w profesorskie ślady
i w pewien poranek blady
na balkonie grule* posadziłam wbrew modzie
• grule – w gwarze góralskiej ziemniaki
kilkaset lat temu w Maiusowym Ogrodzie
cebulę uprawiano o krzepkiej urodzie
poszłam w profesorskie ślady
i w pewien poranek blady
na balkonie grule* posadziłam wbrew modzie
• grule – w gwarze góralskiej ziemniaki
- lczerwosz
- Posty: 9449
- Rejestracja: 31 paź 2011, 22:51
ziemniaki z ósmego
ach grule..., z omastą
- refluks
- Posty: 965
- Rejestracja: 28 lut 2016, 11:49
ziemniaki z ósmego
Posadzić mogłaś ziemniaki i truskawki.
Resztę zasiałaś.
Kartofelki namoczyć przez godzinkę, obskrobać ze wierzchniej skórki, tam błonki (broń Boże obierać!), ugotować, wciepać masła, koperku, zatrzepać garem i do paszczy.
Z kapustą młodą i jajem sadzonym.
Raj w gębie.
- Lucile
- Posty: 4878
- Rejestracja: 23 wrz 2014, 00:12
- Płeć:
ziemniaki z ósmego
To prawda, najpierw w opakowaniach po jogurcie zasiałam nasiona grochu i fasoli i postawiłam na parapecie. Jak już odpowiednio podrosły, sadzonki posadziłam na balkonie.
Niestety, już po „strąkowych żniwach”.
A ziemniaczki przyrządziłam dokładnie tak, jak opisałaś. Pałaszując je, czułam się tak, jakbym na klawiaturze wystukała - i to jednym palcem - najlepszy tekst, jaki kiedykolwiek udało mi się popełnić!!!
- tabakiera
- Posty: 5042
- Rejestracja: 15 lip 2015, 20:48
- Płeć:
ziemniaki z ósmego
Pozostaje tylko pozazdrościć.
Na moim ciemnym balkonie rosną bluszcze i paprocie oraz bukszpan, ale on to z trudnością.
No i narecznica samcza, ta to wysiewa się jak szalona.
Próbowałam uprawiać truskawki (była moda na takie niby pnące), ale tak się męczyły, że aż serce bolało patrzeć.
Córka się uparła i posiała groch, nie chcę jej załamywać.
Coś tam wylazło z ledwością i pewnie myśli, jakiego ma pecha, że na tak słabe warunki trafiło.
Może jakiś męczeński liryk napisze po grochowemu.
Cóż, takie życie.
Polubiłam bluszcze, paprocie też.
Pozdrawiam wysokie ogrody i ogrodniczki.

Na moim ciemnym balkonie rosną bluszcze i paprocie oraz bukszpan, ale on to z trudnością.
No i narecznica samcza, ta to wysiewa się jak szalona.
Próbowałam uprawiać truskawki (była moda na takie niby pnące), ale tak się męczyły, że aż serce bolało patrzeć.
Córka się uparła i posiała groch, nie chcę jej załamywać.
Coś tam wylazło z ledwością i pewnie myśli, jakiego ma pecha, że na tak słabe warunki trafiło.
Może jakiś męczeński liryk napisze po grochowemu.
Cóż, takie życie.
Polubiłam bluszcze, paprocie też.
Pozdrawiam wysokie ogrody i ogrodniczki.

- Lucile
- Posty: 4878
- Rejestracja: 23 wrz 2014, 00:12
- Płeć:
ziemniaki z ósmego
Też je lubię.
Każda inspiracja jest dobra, a liryk grochu umęczonego... to może być coś, że ho, ho.
Prawda jest taka, że mój balkon bezwstydnie nurza się w słońcu - od rana do wieczora.
Stąd i łatwość "wszelijakiej" ogrodniczo-rolniczej działalności.
Na dowód kącik kwiatowy, widok z okna sypialni. Pozdrawiam i urodzaju życzę

Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.