• Nasze rekomendacje

Koniec jest początkiem, Uroburos, czyli niekończący się wiersz

Wasze pomysły na gry i zabawy - niekoniecznie literackie
ODPOWIEDZ
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
eka
Posty: 13517
Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59

Koniec jest początkiem, Uroburos, czyli niekończący się wiersz

#641 Post autor: eka » 16 gru 2020, 07:11

bądź naszą hosanną
rozpisuj się bez końca
i jakby innych kredek w piórniku nie było
głuche salwy
przekoloruj uśmiechem

Awatar użytkownika
Lucile
Posty: 4002
Rejestracja: 23 wrz 2014, 00:12
Płeć:

Koniec jest początkiem, Uroburos, czyli niekończący się wiersz

#642 Post autor: Lucile » 02 sty 2021, 23:30

Przekoloruj uśmiechem nasz nieboskłon na nowo -
to nie sufit w pokoju (na godziny) daję słowo.

Gra już skończona, zrozum, kolorów zabrakło,
wracaj więc do małżonki, gdzieś tam, pod Nakło.
Non quivis, qui vestem gestat tigridis, audax


[email protected]

Awatar użytkownika
eka
Posty: 13517
Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59

Koniec jest początkiem, Uroburos, czyli niekończący się wiersz

#643 Post autor: eka » 03 sty 2021, 16:56

Wracaj więc do małżonki, gdzieś tam, pod Nakło,
nie wypada nam grzęznąć w remisie zanadto.
Bezbarwność jest nicością, przymus zawsze szkodzi,
szybko spływaj Notecią w swej pokutnej łodzi.

Nagrzeszyłeś kochanie (jam stanu wolnego),
czas spowiedzi i kary, niech lekką ci będzie.
Nie ty pierwszy zdradziłeś, a pokusy wszędzie.
Swą krzywdę wyrównałeś. Pożycia wiernego

w troskliwej codzienności i trochę szaleństwa
dziś najszczerzej wam życzę.

Awatar użytkownika
tabakiera
Posty: 3671
Rejestracja: 15 lip 2015, 20:48
Płeć:

Koniec jest początkiem, Uroburos, czyli niekończący się wiersz

#644 Post autor: tabakiera » 03 sty 2021, 17:03

dziś najszczerzej wam życzę cudu wnetwstąpienia
- niech blednie ciemność nocy, niech trzęsie się ziemia,
niech dzień płonie ze wstydu, bowiem nic nie wnosi...

zamykając się w necie o szczęście nie prosisz,
bowiem samo się wpycha do ciebie z butami.

Pocałuj radość w kalosz, serfuj boso z nami!

Awatar użytkownika
eka
Posty: 13517
Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59

Koniec jest początkiem, Uroburos, czyli niekończący się wiersz

#645 Post autor: eka » 05 sty 2021, 10:17

Pocałuj radość w kalosz, serfuj boso z nami!
Optymizmem twej pointy mocno podkręcona,
wpadłam w sieć nieprzytomnie, wypadłam pijana
od oparów absurdu, by nie rzec – głupoty.

W realu idiotyzmu natężenie mniejsze,
face to face schizy chłodzi, normalności sprzyja,
wybujałą fantazję faktem temperuje,
A w necie ten i tamten już bogiem się czuje
lub co najmniej mistrzuniem od naprawy świata.

Chcesz się sprawdzić? Poserfuj na desce,
tu, na prawdziwej fali, od morza do brzegu.
Znajdź ją, powstań i poskrom. Uniesie do celu.
A kiedy się załamie, na pewno wypłyniesz.
Radością się wypełni każda tkanka ciała.
I ocean duszy.

Awatar użytkownika
tabakiera
Posty: 3671
Rejestracja: 15 lip 2015, 20:48
Płeć:

Koniec jest początkiem, Uroburos, czyli niekończący się wiersz

#646 Post autor: tabakiera » 05 sty 2021, 15:54

I ocean duszy wyschnie podczas suszy.
Nie wierzysz w to cudo?
Popatrz, jak niedługo
zmieniała się Ziemia.

Wielkiej zmiany trzeba
i małej posuchy,
by zbudził się Głuchy.

Awatar użytkownika
eka
Posty: 13517
Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59

Koniec jest początkiem, Uroburos, czyli niekończący się wiersz

#647 Post autor: eka » 06 sty 2021, 09:07

By zbudził się Głuchy na śpiew skargi
Świat (twój świat), cóż uczynić trzeba?
Ciszą zakleiłeś jego uszy i oczy.
Usta. Mat.
Od góry biały szum,
ciemność i pustka.

A tu?
Bez zmian. Bez nadziei. Pazury i kły. Na chwilę
czyjeś oczy. Dotknięcia, zaklęcia, trzepot wiosny,
wschód nad rzeką. Dłoń dziecka.
Wiersz. Jak biały motyl.
Jak strącony orkan. Cii... lepiej już ty
śpij nasz świecie, śnij.

Awatar użytkownika
eka
Posty: 13517
Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59

Koniec jest początkiem, Uroburos, czyli niekończący się wiersz

#648 Post autor: eka » 14 sty 2021, 19:35

śpij nasz świecie, śnij
(Ks. Nowego Prawa 7,7)

kiedy pozostając w zasięgu Supernowej
za 23 i pół obrotu wokół Słońca
musiało zniknąć życie
położyliśmy kamień węgielny
Czasu przed Zagładą
(przetrwamy, przetrwamy, przetrwamy we śnie)

zintegrowane rządy ustanowiły Nowy Eden
szlachetny diament bez grzechu pierworodnego
zaraz ogłoszono powszechną amnestię

później rozpylana chemia zabiła rozrodczość
środki przeznaczone na zbrojenia i inne ciemności
przekierowano
na darmowe leczenie bólu ciała i umysłu
(przetrwamy, przetrwamy, przetrwamy)

ale i tak wielu z nas poddało się eutanazji
przed zaśnięciem
ogłaszając swoje zwycięstwo nad gwiazdą

nikt nie głodował nie kradł nie zabijał
wszystko było otwarte za darmo
i żadnych zamieszek – bo przeciw komu
kończący się świat
dzięki nieprzekupnej sztucznej inteligencji
rozdzielał się sprawiedliwie
(przetrwamy, przetrwamy)

ludzie znikali w domach lub świątyniach
wymarł hedonizm i konsumpcjonizm
tylko nienawiść wobec gwiazdy
dalekiej i nieświadomej swej przemiany
bezsensownie rosła

przy okazji braku wyjątków (ocaleć nie mógł nikt)
wszystko odpuściliśmy sobie i innym
przed wspólnym końcem w powszechnej równości
człowiek i świat – brzmiało godnie
zachwycała każda licha grudniowa stokrotka
i pajęcza nić (przetrwamy)

znudzona Kloto przędła jeden wzór
- więc urodziliśmy się by umrzeć -
wzdychali najmłodsi z nas
smutni piękni dwudziestoletni
zazdroszcząc pomarszczonym i przeżytym

znieczuleni opiatami celebrowaliśmy czułość
aż pospolitą się stała
pewnie dlatego
na tydzień przed Zagładą – w centrach
i na przedmieściach z taką rozkoszą
wylewamy cudzą krew

piekło nie chce się wyludnić – szepczę
wyciągając nóż spod twojego żebra
było wciąż nie nucić
śpij nasz świecie, śnij

Awatar użytkownika
eka
Posty: 13517
Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59

Koniec jest początkiem, Uroburos, czyli niekończący się wiersz

#649 Post autor: eka » 18 lut 2021, 18:49

śpij nasz świecie
śnij w zakładce
szczodrej jak skoszona łąka
nad rzeką płynnych słów

ścigamy się z echem i wersem
przez sen
przez trzy pory roku
aż do ciężkiej zimy

co oczy przemyje
bielą pękniętego słońca

Awatar użytkownika
eka
Posty: 13517
Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59

Koniec jest początkiem, Uroburos, czyli niekończący się wiersz

#650 Post autor: eka » 19 lut 2021, 09:10

bielą pękniętego słońca – cóż to za konstrukcja, grafomańska?
Czy znasz kolor rozłupanego światła?
Tryskające soki, strzępiaste brzegi, nieforemny miąższ.
Zakryj twarz.

Tymczasem Wytrwałość przeleciała w kapsule ponad czterysta
milionów kilometrów i wczoraj usiadła dalej od Słońca.
Jej kształt rozbraja. Uśmiecham się.
Przypomina ilustracje z czytanych w podstawówce Bajek robotów.
To jak powrót do naiwnych wyobrażeń rodem z dziewiętnastego wieku.
Żadnej harmonii, krzty elegancji w gościu z trzeciej planety od gwiazdy.

Zabawny łazik wyrzucony z orbity kosmicznego designu.
Wylądował mechaniczny cudak, metalowy ninja - krab z wysięgnikiem
do szukania życia.
Kiedyś stanie w Muzeum Osobliwości. Nieforemny, tandetny, niskonakładowy.
Kochany.

Ludzki.

ODPOWIEDZ

Wróć do „GRY I ZABAWY”