• Nasze rekomendacje
  •  
    CO WARTO PRZECZYTAĆ W PIERWSZEJ KOLEJNOŚCI?
    Dziś Lucile poleca wiersz Alka Osińskiego
    pt. "Neologizmy"
    Dodatkowo Gloinnen poleca opowiadanie szczepantrzeszcza
    pt. Rumcajs, najlepsze miejsce do życia i Pani Szymborska

    ZAPRASZAMY DO LEKTURY




    UWAGA!
    JEŻELI JESTEŚ ZAREJESTROWANYM UŻYTKOWNIKIEM I MASZ PROBLEM Z LOGOWANIEM, NAPISZ NAM O TYM W MAILU.
    [email protected]
    PODAJĄC W TYTULE "PROBLEM Z LOGOWANIEM"
     

Spostrzeżenie

Wolne wypowiedzi i dyskusje.
Uwaga! Nie zawsze cenzuralne
Na tym forum możliwe jest pisanie bez logowania
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Coffee Creeper
Posty: 125
Rejestracja: pt gru 09, 2011 11:33 am
Lokalizacja: Warszawa
Płeć:

Spostrzeżenie

#31 Post autor: Coffee Creeper » ndz paź 06, 2019 7:31 pm

lczerwosz pisze:
ndz paź 06, 2019 12:12 am
Jeszcze wypowiedź dotycząca zmiany płci
Znalazłem informację o problemach ludzi, którzy poddali się zmianie płci, to jest dopasowaniu zewnętrznych cech płciowych do wewnętrznej identyfikacji, czyli poczucia płci. Mam nadzieję, że czegoś nie pokręciłem.
https://news.sky.com/story/hundreds-of- ... x-11827740
jest i polska informacja, choć z powodów politycznych nie wszyscy tak zaglądają
https://niezalezna.pl/291310-chca-powro ... uka-pomocy
Z detranzycjami jest pewien kłopot. Właściwie nikt nie wie ile osób "poddaje się" może około 2-3%. Zauważ że wśród osób transpłciowych odsetek samobójstw wynosi około 30%. I jedno i drugie może mieć wiele powodów, min problemy ze znalezieniem pracy, partnera, społeczna nie akceptacja czy nie akceptacja rodziny. Transpłciowość to dysfunkcja organizmu polegająca (na co jest co raz więcej dowodów) mózgu który odpowiada za poczucie płci w niewłaściwym ciele. Lekarze już dawno temu stwierdzili że w tym przypadku mózgu "wyleczyć" się nie da. Ba! osoba transpłciowa w czasie diagnostki psychiatrycznej musi wyeliminować wszelkie możliwości wpływu chorób psychicznych czy guza mózgu by móc podjąć leczenie farmakologiczne. Potrzebna jest nie zależna diagnoza trzech specjalistów - seksuologa, psychiatry i psychologa. Przez te "sito" prześliznąć się nie da. Detranzycja a gdyby ta osoba nie miała możliwości korekty płci do odczuwalnej i targnęła się na życie? Co lepsze: samobójstwo czy detranzycja? Co w niej właściwie złego? Że ktoś jest bezpłodny ale żyje?

Ważna rzecz w rozumieniu transpłciowości - to nie ujmowanie jej w kontekście seksu a tożsamości, osobowości bo ta o tym decyduje. Właściwie większość osób korygujących płeć typu mężczyzna/kobieta ma bardzo wygaszoną seksualność.

Bardzo poruszył mnie tekst do którego się odniosłam. Przeraża mnie dialektyka która nawołuje do nienawiści, odczłowiecza i pozwala na niegodziwość. To brzmi jak nazistowski antysemityzm. Przerażona jestem wydarzeniami z Białegostoku z Lublina (policja zatrzymała kogoś z niebezpiecznym ładunkiem pirotechnicznym). Jednocześnie zażenowana kimś w durszlaku odprawiającym mszę, tęczową Matką boską i nieszczęsną cipkomaryjką. Nie uczestniczę w tych marszach bo są one domeną młodych-gniewnych a ci popełniają błędy. Ale mają prawo do mówienia kim są o ile nie krzywdzą tym innych.

A jak wygląda to z mojego punktu widzenia? Determinacja i nienawiść do swojego wyglądu. Nienawiść tak wielka że stanęłam po między skokiem z balkonu a potencjalnym zrujnowaniem sobie życia by choć odrobinę poczuć się sobą. I na szczęście spotykam empatycznych i zwykłych ludzi. :)

Awatar użytkownika
lczerwosz
Posty: 7666
Rejestracja: pn paź 31, 2011 10:51 pm

Spostrzeżenie

#32 Post autor: lczerwosz » ndz paź 06, 2019 11:34 pm

Skaranie, przepraszam, ale Twoja wypowiedź nie wnosi nic merytorycznego do tematu. Ma na celu tylko podgrzanie emocji argumentem - a pan ma brudną szyję. Temat jest bardzo poważny. Ja po raz pierwszy w życiu spotykam osobę, która pokazała ten problem. Bo nie jestem psychologiem, seksuologiem. Czytałem tekst zaraz jak tylko się pojawił. I nie umiałem się odnieść do niego. Próbowałem tylko wyciszyć mało eleganckie zachowania użytkowników, co mi się nie do końca, jak widać, udało.
Wrócę tu jeszcze w w kontekście wypowiedzi Gloinnen, którą Coffe Creeper chyba nietrafnie odczytała. Oraz w celu dalszej analizy problemu który CC nieco rozwinęła w ostatnim komentarzu - tj tu: viewtopic.php?p=13256#p13256.

Awatar użytkownika
skaranie boskie
Site Admin
Posty: 14035
Rejestracja: sob paź 29, 2011 12:50 am

Spostrzeżenie

#33 Post autor: skaranie boskie » pn paź 07, 2019 7:21 pm

lczerwosz pisze:
ndz paź 06, 2019 11:34 pm
Skaranie, przepraszam, ale Twoja wypowiedź nie wnosi nic merytorycznego do tematu.
Masz rację.
Uzmysławia jedynie, że każdą wypowiedź można zinterpretować w sposób uwzględniający stosunek do tematu uwzględniającego.
Zdaję sobie sprawę, że obrońcy wolności wszelakich równie często, jak ich adwersarze, zbyt łatwo i zbyt ochoczo wychodzą poza - zdawałoby się nieprzekraczalne - granice. Jeśli o mnie chodzi jednakowo bywam zbulwersowany swastykami, jak i durszlakiem na głowie. Oczywiście o ile nie służy on tam do odcedzenia głupoty od reszty zawartości tejże głowy. Inaczej mówiąc - wszelkim przegięciom, niezależnie od proweniencji przeginaczy - mówię zdecydowane "raczej nie!".
Kloszard to nie zawód...
To pasja, styl życia, realizacja marzeń z dzieciństwa.


_____________________________________________________________________________

E-mail
[email protected]

Awatar użytkownika
lczerwosz
Posty: 7666
Rejestracja: pn paź 31, 2011 10:51 pm

Spostrzeżenie

#34 Post autor: lczerwosz » pn paź 07, 2019 11:19 pm

skaranie boskie pisze:
pn paź 07, 2019 7:21 pm
Jeśli o mnie chodzi jednakowo bywam zbulwersowany swastykami, jak i durszlakiem na głowie.
Skoro wyraziłeś swoje oburzenie durszlakiem na głowie, załóż uprzejmie proszę stosowny wątek i wyraź krytyczną opinię. O swastykach piszesz prawie w każdym temacie, więc już może wystarczy.
Gdybyś jednak raczył zauważyć, wpis CC dotyczy chęci zademonstrowania istnienia mniejszości seksualnych, jak CC napisała, że istnieją. Żeby o nich więcej wiedzieć i lepiej ich rozumieć i nie bać się ich. Pozwoliłem sobie wątpić, czy takie marsze prowadzą do celu. Ale nie o marszach warto rozmawiać, tylko o ich przyczynie.
uzupełniłem 8.10.19
A wprowadzanie wątków politycznych rozmywa problem seksualności, który, zdaje się, ma znaczenie krytyczne, ociera się o śmierć i poważne cierpienia. Poglądy polityczne schodzą na dalszy plan, jednakowoż mogą mieć znaczenie, gdy rozważać traktowanie osób z zaburzeniami seksualności. Kiedyś osoby z zaburzeniami psychicznymi traktowano jak gorszych, niegodnych szacunku, odbierając im człowieczeństwo. W języku pozostało pojęcie wioskowego głupka, który n.b. mógł być najinteligenniejszy w swoim środowisku.
Między innymi dlatego uważam marsze za złą taktykę, bowiem wprowadzają element skandalistyczny, dla niektórych niesmaczny, gorszący i obrzydliwy. To jest podobnie do demonstrowania niepełnosprawności. Organizowane są zawody, w których niepełnosprawni biorą, jak mogą, udział. Ale nikt nie epatuje kikutami, krwią, nie demonstruje cierpienia, chociaż go nie brak.

Awatar użytkownika
skaranie boskie
Site Admin
Posty: 14035
Rejestracja: sob paź 29, 2011 12:50 am

Spostrzeżenie

#35 Post autor: skaranie boskie » śr paź 09, 2019 10:14 pm

Nie chcę się spierać, Leszku, ale właśnie w polityce, zwłaszcza aktualnie propagowanej, dostrzegam ogromną falę wrogości wobec osób odmiennych seksualnie. Wystarczy posłuchać kilku ostatnich wystąpień "Ojca Narodu", by dostrzec, że albo jest on absolutnym ignorantem i nie powinien zabierać głosu (w co wątpię), albo, że zwyczajnie szczuje część społeczeństwa na inną. To akurat wydaje się bardziej prawdopodobne, dzielenie bowiem ludzi opanował on do perfekcji. Ludzie z problemami, które opisała CC żyli zawsze. Kiedyś z konieczności w ukryciu. Dziś starają się zamanifestować swoją obecność w społeczeństwie. Czy to takie dziwne, że chcą być rozumiani? A żeby być zrozumianym, trzeba najpierw być dostrzeżonym. Niestety, ich wysiłek idzie na marne, kiedy ową manifestację ktoś z premedytacją przyobleka we wrogie barwy. Właśnie dlatego odnoszę temat dyskusji do polityki, by nie pozwolić go rozmydlić w czczych rozważaniach, które mogą się sprowadzić jedynie do pokiwania zatroskaną głową nad niedolą tych "nieszczęśników", by chwilę potem oddać swój głos w wyborach na tych, o których napisałem wyżej.
Niestety, słowa nie poparte czynami pozostaną jedynie słowami, dlatego nigdy nie poprę nikogo, kto zbija polityczny kapitał na cudzym nieszczęściu, dodatkowo to nieszczęście pogłębiając.
lczerwosz pisze:
pn paź 07, 2019 11:19 pm
nikt nie epatuje kikutami, krwią, nie demonstruje cierpienia,
A czy uważasz, że bohaterowie naszej dyskusji czymś niewłaściwym epatują? Według mnie nie. Oni jedynie manifestują swoją obecność wśród nas, której wielu stara się nie dostrzegać, wielu innych zaś dostrzega, widząc w nich tzw. dopust boży, na który tylko psychuszka, bądź KZ Lager jedynym słusznym lekarstwem. Nie wierzysz? Posłuchaj polityków jedynie słusznej opcji.
Kloszard to nie zawód...
To pasja, styl życia, realizacja marzeń z dzieciństwa.


_____________________________________________________________________________

E-mail
[email protected]

Awatar użytkownika
Coffee Creeper
Posty: 125
Rejestracja: pt gru 09, 2011 11:33 am
Lokalizacja: Warszawa
Płeć:

Spostrzeżenie

#36 Post autor: Coffee Creeper » śr paź 09, 2019 11:11 pm

[ref=#00a08e]lczerwosz[/ref], Och. Umknęło mi coś. Media nie chcą "zwykłości" Nie zobaczymy (a takie w większości są te manifestacje) zwykłych marszów lgbt. Nie zobaczysz mnie w telewizji ale Rafalalę tak. Nie zobaczymy "Narodowców" gdy zwyczajnie przemaszerują skandując swoje hasła.

Niestety polityka u nas a zwłaszcza to o czym pisze [ref=#990000]skaranie boskie[/ref], obudziło coś nie dobrego w wielu ludziach. Cicho bym siedziała i sobie żyła. Wiecie że osób transpłciowych na świecie jest około 8 mln w Warszawie (szacuje) że maksymalnie 2000. I ktoś krzyczy że stanowię zagrożenie dla rodziny. :crach: Że chcę jakąś ideologią niszczyć społeczeństwo. Wiecie - głupie to jest ale czasem mam wrażenie bycia uciekinierką z krainy dziwolągów. Nikt mnie nie atakuje nie opluwa. Ale gdzie się wysikać? (zabawne?) w męskiej toalecie patrzą na mnie podejrzliwie w damskiej to samo. Wiem - jest opcja dosadnie określająca moja sytuację społeczną - toaleta dla inwalidów.

Nie mam nic więcej dodania.
Jako postscriptum link do filmu "Nie czas na łzy" https://www.cda.pl/video/3427573c7

Awatar użytkownika
lczerwosz
Posty: 7666
Rejestracja: pn paź 31, 2011 10:51 pm

Spostrzeżenie

#37 Post autor: lczerwosz » czw paź 10, 2019 11:53 am

skaranie boskie pisze:
śr paź 09, 2019 10:14 pm
dlatego nigdy nie poprę nikogo, kto zbija polityczny kapitał na cudzym nieszczęściu, dodatkowo to nieszczęście pogłębiając.
No właśnie.
skaranie boskie pisze:
śr paź 09, 2019 10:14 pm
bohaterowie naszej dyskusji czymś niewłaściwym epatują? Według mnie nie
Według mnie tak. I według mnie bez sensu, przeciwko sobie samym. Nie będę powtarzać argumentów.
Skaranie, zagłuszasz ciekawą rozmową swoją starą śpiewką. Do znudzenia. To już prawie plagiaryzm. A ja chcialem się czegoś dowiedzieć, z tzw. pierwszej ręki. Nie chcę czytać o prezesie, ojcu narodu i innych "wrażliwych" elementach polityki, nic mnie już nie obchodzi, co o nich myślisz i co im przypisujesz. Czy słusznie, czy niesłusznie. Bardzo Cię proszę.

Awatar użytkownika
Gloinnen
Site Admin
Posty: 12245
Rejestracja: sob paź 29, 2011 12:58 am

Spostrzeżenie

#38 Post autor: Gloinnen » czw paź 10, 2019 12:49 pm

lczerwosz pisze:
pn paź 07, 2019 11:19 pm
wpis CC dotyczy chęci zademonstrowania istnienia mniejszości seksualnych, jak CC napisała, że istnieją. Żeby o nich więcej wiedzieć i lepiej ich rozumieć i nie bać się ich. Pozwoliłem sobie wątpić, czy takie marsze prowadzą do celu.
I to jest rzeczywiste sedno sprawy.

Znakomita większość społeczeństwa ma stosunek neutralny i seksualność innych ludzi ich nie obchodzi.
Jest też, oczywiście, spora grupa ludzi, którzy o problemach mniejszości seksualnych niewiele wiedzą. Nie mają wśród swoich znajomych osób ze środowisk LGBT.

Kontakt z działaniami ekstremistów utwierdza społeczeństwo w przekonaniu, że są to skrajnie zdemoralizowani, pozbawieni jakichkolwiek hamulców etycznych, obłudni prowokatorzy, lubujący się w publicznym szydzeniu z wartości innych ludzi. Chcąc nie chcąc, uczestnicy marszów, taki wizerunek rozpowszechniają w przestrzeni publicznej, szkodząc własnej sprawie. Reakcja może być jedna: "Nie chcę mieć nic wspólnego z tymi osobami, skoro oni tak się zachowują, nie mam najmniejszej ochoty wiedzieć nic więcej o nich i o ich problemach."

Dodatkowo, środowiska LGBT domagają się uczynienia z nich uprzywilejowanej kasty (ponieważ wywleczono wątek o Trzaskowskim, do tego nawiążę). Specjalne środki na gejowskie kluby sportowe, gejowskie domy kultury. Nacisk na pracodawców, aby interesowali się majtkami swoich pracowników, a nie ich kompetencjami zawodowymi... Budowa hostelu...

Większość rozmaitych fundacji całymi miesiącami gromadzi fundusze na wynajęcie jakiegoś lokalu na swoją działalność. Są to rozliczne organizacje i stowarzyszenia, pomagające różnym grupom w potrzebie. Zdobywanie środków to ich mrówcza praca, mozolne poszukiwanie sponsorów, darczyńców, zbiórki, itd. Na dzieci niepełnosprawne, dom samotnej matki, bezdomne zwierzęta, ofiary przemocy w rodzinie, seniorów, autystyków... A tu nagle - tadam! - pan Trzaskowski z publicznych pieniędzy ma zbudować (sic!) hostel dla osób homoseksualnych. A co stoi na przeszkodzie, żeby założyli oni stowarzyszenie i, jak każde inne parające się działalnością charytatywną, podjęli wysiłek przekonania innych do tego, że trzeba (i warto) im pomóc? Tylko wtedy musieliby sięgnąć po inne argumenty, niż parodiowanie mszy i wymachiwanie zabawkami erotycznymi na ulicy. No a zmuszenie do ruszenia tyłkiem w innym celu, niż symulowanie aktu płciowego na tęczowej paradzie, to przecież dyskryminacja!

Kluby sportowe? Domy kultury? Homoseksualiści powinni mieć zagwarantowaną swobodę działania w ramach istniejących struktur. I udowodnienia, że są w czymś dobrzy i warto w nich inwestować. Zdolna badmintonistka powinna otrzymać stypendium, bo dobrze gra, a nie dlatego, że określi się jako lesbijka. Utalentowany fotograf niech pokona w uczciwej konkurencji innych, gorszych, i wtedy dom kultury zrobi mu wystawę. A nie twórzmy miejsc, które będą promowały coś tylko dlatego, że to "gejowskie" czy "transpłciowe", nie dawajmy do zrozumienia tym osobom, że nie muszą się starać o żadne standardy, o jakość ich funkcjonowania w przestrzeni publicznej.
Nawet relacje homoseksualne można przedstawić w piękny (wizualnie, artystycznie) sposób, tylko trzeba być w czymś dobrym, a nie zachowywać się jak dzikus na środku miasta.

Na dodatek, jeśli wyrzuca się z pracy za krytyczne opinie wobec tego swoistego "marszu przez Polskę", pachnie to czystej próby stalinizmem. (Dotyczy zarówno pracowników "szeregowych" - Ikea, jak i naukowych - prof. Nalaskowski).

Mniejszości seksualne powinny być zintegrowane ze społeczeństwem i płynnie wkomponowane we wszystkie aspekty życia społecznego. Seksualność nigdzie nie powinna być źródłem ani wykluczenia, ani uprzywilejowania. Kto pamięta "punkty za pochodzenie" przy naborze do wyższych uczelni? Teraz mają być bonusy dla środowisk LGBT... A ja się pytam, z jakiej to racji?

Skaranie, pięknie piszesz o tym, że ludzie się różnią, że są inni, że ta różnorodność, to jest ogromna wartość (społeczna?). Kłopot w tym, że doszliśmy już do takiego odwrócenia pojęć, że ci "inni" sami się swojej inności boją, nie akceptuja jej, i chcą na siłę zagarnąć obszary cudzej "inności", cudzej wyjątkowości. Zamiast cieszyć się z tego, kim są, cały czas chcą być tym, kim nie są. A jeśli się nie da, z przyczyn racjonalnych, to usiłują te obszary zniszczyć.

Natomiast walkę o prawa "klasowe" metodami rewolucyjnymi już przerabialiśmy, czyż nie? Obecnie rewolucja wcale nie musi dokonywać się karabinem i bagnetem. Media, internet, ulica, "marsz przez instytucje"...
Natomiast ja zasadniczo jestem przeciwna rewolucji, a w kontekście zintensyfikowania działań destrukcyjnych, wymierzonych w filary ładu społecznego, uważam, że mamy prawo (jako społeczeństwo) się bronić, z użyciem adekwatnych metod, proporcjonalnych do tych, przy pomocy których wymierzany jest atak.

A ludzi, którzy do siebie próbują mnie przekonać zachowując się obscenicznie, profanując najważniejsze dla mnie wartości i symbole, uważam za oszołomów. Mówi się o tym, że środowiska LGBT padają ofiarami przemocy (bo faszyści, kibole, narodowcy, itp.). A kto ma odwagę powiedzieć, że przemoc symboliczna jest również przemocą? Jeśli para kochanków będzie publicznie kopulować na środku miejskiego skweru, to zostaną ukarani za nieobyczajność (mandat???) Ale jeśli będą to homoseksualiści, to nikt im nic nie może powiedzieć, bo beknie za homofobię.
Wiadra pomyj leją się na program 500+. Gdyby jakaś partia wymyśliła 500+ za bycie gejem/lesbiją/osobą transpłciową/etc, to ciekawa jestem, kto odważyłby się sprzeciwić. Ilu celebrytów wstydziłoby się swojej polskości i budziłoby się z tego powodu ze wstrętem? Ilu hejterów trąbiłoby o "rozdawnictwie z naszych podatków"? Czy łatka nietolerancji i homofobii to skuteczny straszak i demotywator?

O tym pisałam, Coffee Creeper, wydaje mi się to zrozumiałe i oczywiste.

Jestem też zdania, że, podobnie jak w przypadku Grety Thunberg, mniejszości seksualne są w sposób cyniczny wykorzystywane w walce "o nowy lepszy świat"... Zagrożeniem nie są ludzie i ich problemy, tylko właśnie to wykorzystywanie. Ktoś, kto gra na najniższych instynktach, budzi uśpione demony.

Człowiek, to dla mnie człowiek. Tylko i aż... Jeśli ktoś natomiast buduje i eksponuje swoją publiczną tożsamość jedynie w oparciu o swoją seksualność, a tę seksualność wkomponowuje w kontekst działań niepoważnych/nieobyczajnych/obraźliwych/nierozsądnych/głupich/skandalicznych/niepotrzebne skreślić/potrzebne dopisać/, to ponosi tego oczywiste społeczne konsekwencje.
Niechaj inny wiatr dzisiaj twe włosy rozwiewa
Niechaj na niebo inne twoje oczy patrzą
Niechaj inne twym stopom cień rzucają drzewa
Niechaj noc mnie pogodzi z jawą i rozpaczą

/B. Zadura
_________________
E-mail:
[email protected]

Awatar użytkownika
Gloinnen
Site Admin
Posty: 12245
Rejestracja: sob paź 29, 2011 12:58 am

Spostrzeżenie

#39 Post autor: Gloinnen » czw paź 10, 2019 2:16 pm

Coffee Creeper pisze:
śr paź 09, 2019 11:11 pm
Wiem - jest opcja dosadnie określająca moja sytuację społeczną - toaleta dla inwalidów.
WTF?
Sprzeciwiasz się stygmatyzacji, a wydźwięk tej wypowiedzi jest taki, że korzystanie z toalety dla niepełnosprawnych (słowo "inwalida" nie ma najlepszych konotacji) to coś wstydliwego.

Czy, jeśli zostałaby wybudowana jakaś "trzecia" opcja toalet, to korzystanie z nich również nie byłoby pewnego rodzaju "pokazaniem paluchem" na siebie samego? Wchodząc do toalety dla osób transpłciowych (jeśli taką by udostępniono), też dajesz określony komunikat, określający Twoją sytuację społeczną. Czy homoseksualność lub transpłciowość to coś lepszego, niż inwalidztwo? Inność, jak każda, a wyobraźcie sobie sytuację, gdyby trzeba było wybudować około 25 różnych rodzajów ubikacji, bo przecież tożsamości płciowych jest dużo więcej, niż te kilka podstawowych (sami specjaliści od teorii gender na to dobitnie wskazują).
Niechaj inny wiatr dzisiaj twe włosy rozwiewa
Niechaj na niebo inne twoje oczy patrzą
Niechaj inne twym stopom cień rzucają drzewa
Niechaj noc mnie pogodzi z jawą i rozpaczą

/B. Zadura
_________________
E-mail:
[email protected]

Awatar użytkownika
Coffee Creeper
Posty: 125
Rejestracja: pt gru 09, 2011 11:33 am
Lokalizacja: Warszawa
Płeć:

Spostrzeżenie

#40 Post autor: Coffee Creeper » czw paź 10, 2019 5:51 pm

Gloinnen pisze:
czw paź 10, 2019 2:16 pm
Coffee Creeper pisze:
śr paź 09, 2019 11:11 pm
Wiem - jest opcja dosadnie określająca moja sytuację społeczną - toaleta dla inwalidów.
WTF?
Sprzeciwiasz się stygmatyzacji, a wydźwięk tej wypowiedzi jest taki, że korzystanie z toalety dla niepełnosprawnych (słowo "inwalida" nie ma najlepszych konotacji) to coś wstydliwego.

Czy, jeśli zostałaby wybudowana jakaś "trzecia" opcja toalet, to korzystanie z nich również nie byłoby pewnego rodzaju "pokazaniem paluchem" na siebie samego? Wchodząc do toalety dla osób transpłciowych (jeśli taką by udostępniono), też dajesz określony komunikat, określający Twoją sytuację społeczną. Czy homoseksualność lub transpłciowość to coś lepszego, niż inwalidztwo? Inność, jak każda, a wyobraźcie sobie sytuację, gdyby trzeba było wybudować około 25 różnych rodzajów ubikacji, bo przecież tożsamości płciowych jest dużo więcej, niż te kilka podstawowych (sami specjaliści od teorii gender na to dobitnie wskazują).

A gdzie to napisałam? Poka. Ale jeśli interesuje Cię gdzie kto sikać powinien to powiem. Toalety, przebieralnie powinny być koedukacyjne. Skoro inwalida bez nogi może kupę zrobić w tym samym miejscu co inwalidka na wózku to i zdrowe kobiety i mężczyźni odnaleźliby się w takich miejscach bez podziału na M i K.

I ostrzegam przed konotacją po między LGB i T. T - to nie opcja na urozmaicenie kopulacji.

ODPOWIEDZ

Wróć do „WSZYSTKIE CHWYTY DOZWOLONE”