• Nasze rekomendacje
  •  
    CO WARTO PRZECZYTAĆ W PIERWSZEJ KOLEJNOŚCI?
    Dziś Lucile poleca wiersz bonkrety
    pt. "Spisane będą" (dyptyk)



    UWAGA!
    JEŻELI JESTEŚ ZAREJESTROWANYM UŻYTKOWNIKIEM I MASZ PROBLEM Z LOGOWANIEM, NAPISZ NAM O TYM W MAILU.
    [email protected]-pietro.pl
    PODAJĄC W TYTULE "PROBLEM Z LOGOWANIEM"
     

Strajki i żądania nauczycieli

Wolne wypowiedzi i dyskusje.
Uwaga! Nie zawsze cenzuralne
Na tym forum możliwe jest pisanie bez logowania
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Gloinnen
Site Admin
Posty: 12178
Rejestracja: sob paź 29, 2011 12:58 am

Strajki i żądania nauczycieli

#11 Post autor: Gloinnen » pn sty 21, 2019 1:44 pm

eka pisze:
ndz sty 20, 2019 7:25 pm
komuszego spojrzenia,
Proponuję poczytać ze zrozumieniem. Cały mój wywód można streścić do jednego: w oświacie utrzymuje się fikcyjne, 18-godzinne pensum dla nauczycieli, i w związku z tym mało się im płaci. Wykazałam na przykładzie pracowników Biedronki, że w innych zawodach taka fikcja jest nie do pomyślenia. Że w innych zawodach umowa obejmuje czas rzeczywisty pracy i wszystkie pełnione obowiązki zawodowe. Ot, rzeczywiście, bardzo komusze spojrzenie. Być może, bo przecież to zdaje się, w liberalnym świecie lansowanym przez partie z nowoczesnością i obywatelskością w nazwie, podpisuje się śmieciowe umowy i wyzyskuje pracowników, każąc im zabierać pracę do domu lub siedzieć po godzinach w biurze nad projektami itp. pierdoletami, nie płacąc im za to ani grosza. Aha, więc nauczyciele też tak muszą... Już rozumiem.
Niechaj inny wiatr dzisiaj twe włosy rozwiewa
Niechaj na niebo inne twoje oczy patrzą
Niechaj inne twym stopom cień rzucają drzewa
Niechaj noc mnie pogodzi z jawą i rozpaczą

/B. Zadura
_________________
E-mail:
[email protected]

Awatar użytkownika
eka
Posty: 11549
Rejestracja: ndz mar 30, 2014 10:59 am

Strajki i żądania nauczycieli

#12 Post autor: eka » wt sty 22, 2019 4:58 pm

Nie zamierzałam polemizować z od wielu dekad czynioną próbą 'wyliczenia' rzeczywistego czasu, jaki nauczyciel poświęca na wykonanie zadań określonych w angażu, bo zawsze spalały one na panewce. Ostatnie poważne aktywności na tym polu były czynione rękoma dwóch pań ministrów oświaty, to chyba one wymusiły dwie dodatkowe godziny zajęć z uczniami poza obowiązkowym osiemnastogodzinnym pensum przy tablicy. Hall i Szumilas – obie z PO – przy okazji zrewolucjonizowały system nauki dla dorosłych, praktycznie uniemożliwiający zdobycie wykształcenia zawodowego czy średniego, bo warunkiem uzyskania świadectwa potwierdzającego zdobycie zawodu był/jest obowiązek eksternistycznego zaliczenia wszystkich przedmiotów pozazawodowych, czyli samodzielnego opanowania wiadomości i umiejętności przewidzianych w tzw. podstawie programowej z np. matematyki, j. polskiego, języków obcych, historii, geografii etc. na egzaminie państwowym, płatnym oczywiście. Dla dorosłych szkoła ma bowiem obecnie wyłącznie tzw. kursy kwalifikacyjne, zawodowe. Jak dotąd licznej grupie naszego społeczeństwa - starszej młodzieży, której nie udało się w normalnym terminie ukończyć ponadgimnazjalnej placówki oświatowej, żadna inna formacja polityczna nie wybiła z głowy aż tak skutecznie potrzeby szerszego wykształcenia od stricte zawodowego. Ślusarzom, krawcom, mechanikom, modystkom, kasjerom... no po co ta historia, literatura, matematyka, języki obce? Bezsens – prawda? Kursy zaliczają.
Ciekawa jestem, a chyba można to sprawdzić, ilu dorosłych uczestników kursów kwalifikacyjnych przystąpiło do egzaminów z wiedzy tzw. teoretycznej, a z tych, którzy podeszli – iluż zdało trzyletni materiał ze wszystkich przedmiotów?
Głupim łatwiej rządzić – stara prawda.

Wracając do Twojej propozycji. Nierealna. Odrzućmy wszystkie argumenty poza tymi z szufladki: płaca za czas pracy wyłącznie w szkole. Obawiam się, że samorządowców na rzeczywiste opłacenie realnego czasu pracy nauczyciela po prostu nie stać. Belfra, jak wszystkim chyba wiadomo, jak innych pracowników w Polsce, obowiązuje czterdziestogodzinny tydzień pracy.
Przykłady zajęć poza tymi przy tablicy? Proszę.
Zielone szkoły, wycieczki, obozy, wywiadówki, konsultacje... wszystkie aktywności wykonywane poza godziną kończącą czas pracy. Ponieważ lekcje zaczynają się o ósmej, praca nauczyciela musi kończyć się o godzinie 16-stej, prawda? Za wszystkie inne nauczycielskie zajęcia – organ prowadzący szkołę musiałby zapłacić w ramach godzin ponadliczbowych.
Teraz za powyżej wymienione działania płaci 50 (słownie:pięćdziesiąt) złotych miesięcznie jako dodatek za tzw. wychowawstwo, czyli prowadzenie klasy w każdym możliwym wymiarze.

Nauczyciel do wykonywania swej pracy potrzebuje trochę więcej 'narzędzi' niż przywołany przez Ciebie pracownik na kasie w Biedronce. Obecnie jeden komputer, góra dwa, w pokoju nauczycielskim to stanowczo za mało, nie sądzisz? Niechby każdy siedział w boksie, na swój pendrive przerzucał przygotowaną prezentację, aby w klasie podłączyć do interaktywnej tablicy, ale zważ ile tego ustrojstwa MEN musiałby zakupić – nauczycieli jest multum.
Teraz belfer na sprzęcichu własnym, w finale korzystając z prywatnego tuszu i drukarki, wymyśla, układa, pisze, drukuje te sprawdziany, testy, ale w szkole – ktoś będzie mu musiał oprzyrządowanie podsunąć pod nos w pakamerze, również po to, aby później mógł wyeliminować oszustwo kopiowanej z netu 'twórczości', bo ściągają niemiłosiernie.
Dalej, ciekawam, jak można wyliczyć czas przygotowania się do poprowadzenia lekcji? To specyficzny teatr, gdzie trzeba przewidzieć, któraż to z metod, zasad nauczania będzie najlepszą do osiągnięcia założonych celów, przewidzianych w programach dla danych przedmiotów. Wymaganych i bezwzględnie sprawdzanych na egzaminach zewnętrznych. Pal licho, że można nabyć się kompleksu nieudacznego belfra, bo wyniki tych egzaminów są ogłaszane publicznie przez Centralne Komisje Egzaminacyjne, i jeśli będą poniżej normy, to tylko wstyd, ale co z sumieniem nauczyciela, gdy dzieciaki nie dostaną się do szkół, o jakich marzą? To trauma.
Trzeba się przygotować szeroko, od ogólnego planu wynikowego po szczegóły każdej jednostki lekcyjnej.
Ile na to czasu dasz nauczycielowej w ciągu ośmiu godzin pracy? Raz ma pięć lekcji, raz trzy, bywa że siedem.
Zaplanowanie zajęć pozalekcyjnych ujmij też. Tyle daj mu czasu, żeby uczniom chciało się przychodzić po lekcjach, muszą być atrakcyjne i to bardzo. Internet to nie lada konkurencja.

Ile minut dasz polonistce na sprawdzenie esejów, wyłuszczenie błędów, podliczenie punktów zgodnie z kryteriami oceniania? A ile za sprawdzenie krótkiego testu z gramatyki? A ile za rysunek, ułożony wierszyk, piosenkę? Ile na wpisy, w tym korespondencję z rodzicami w dzienniku elektronicznym?

Dalej, należałoby monitoring rozmów nauczycieli prowadzić. Każdy z nich powinien mieć na wyposażeniu telefon z puli szkoły, bez możliwości wynoszenia go poza mury placówki. W końcu można wymusić na rodzicach kontakty telefoniczne wyłącznie w czasie godzin pozalekcyjnych, ale i do 16:00.
A jeśli pula na telefony (dajmy na to 15 min.) się w danym dniu wyczerpie? Nie odbieramy, mamy gdzieś rodzica, bo samorząd się nie wypłaci za nienormowany czas poświęcony mamie i tacie. Bywa, że babciom.

I koniecznie dolicz mu minuty na codzienną sprawozdawczość z wykonywanych obowiązków, ewentualnie zaplanuj w budżecie organu prowadzącego szkołę dodatkowy etat dla osoby rozliczającej wszystkich nauczycieli. To nawet lepsze, nic przed zewnętrznym obserwatorem poczynań się nie ukryje. Mam nadzieję, że jakaś 15 - minutowa przerwa na posiłek regeneracyjny, ewentualnie samą kawę czy herbatę będzie możliwa. Czy nie?
I można jeszcze wiele przykładów absurdu sztywnej puli godzin mnożyć, ale po co?

Zasadniczym błędem takiego myślenia (mityczne obowiązki) jest porównywanie charakteru pracy umysłowej do namacalnej fizycznej, którą społeczeństwo uprawia od lat wielu. Etos zawodu nauczyciela upadł. A upadł, kiedy przewodnią siłą narodu uczyniła się PZPR.
I mniej tu chodzi o pieniądze, w Polsce, w przeciwieństwie do innych krajów, praca nauczyciela ze względu na zabory była traktowana jako misja, służba.
Po 48' jedyną pożądaną przez władze 'misją' była indoktrynacja młodych umysłów wzniosłością pracy fizycznej, zachwytem nad dokonaniami ZSRR i negowanie tzw. inteligencji. Z czasem to się zmieniało, ale wirus umniejszania roli żyjących z pracy umysłowej dobrze się zakorzenił.
Komusze spojrzenie.

A czemu, pisząc o mitycznych zajęciach belfra nie porównałaś jego czasu pracy z czasem pracy pań asystentek w NBP?
Siedzą 24 godziny na dobę i od ich pracy zależy, co młodzi ludzie, przyszłość narodu, będą mieli w głowach? Albo pilnują bezpieczeństwa nastolatków na 24 godzinnych przerwach? Kilkadziesiąt tysięcy pensji wymaga multum pracy. Ciekawe, jak się rozliczą przed Tobą?

Bardzo tendencyjny, choć po części ukryty przekaz w kolejnych postach, Glo.
W sumie i tak wiem, że tylko twarda łopatologia, czyli empiria – zatrudnienie się w przeciętnej polskiej szkole – zmieniłby Twój, Glo, i wielu, wielu innych ludzi poziom myślenia o rzeczywistej pracy nauczyciela.
Czterdzieści godzin pracy? Proszę nie żartować. O wiele więcej.
W UK nauczyciel siedzi określoną ilość godzin w szkole, na lekcjach mając zapewnioną stałą obecność drugiego nauczyciela - wychowawcy klasy oraz osoby przygotowującej wszystkie potrzebne materiały pokazowe. I zarabia o wiele więcej od, jak sugerujesz (mityczne obowiązki,) polskiego belfra oszusta.

Awatar użytkownika
skaranie boskie
Site Admin
Posty: 13721
Rejestracja: sob paź 29, 2011 12:50 am

Strajki i żądania nauczycieli

#13 Post autor: skaranie boskie » wt sty 22, 2019 9:47 pm

Przeczytałem. zapamiętałem, że coś tam było o czasach PZPR.
Chcę zauważyć, że nawet w tamtych czasach - a całą swoją edukację w nich odbyłem - nauczyciel miał szacunek zarówno uczniów, jak i rodziców. Totalne poniżenie tegoż nastąpiło dopiero w tym stuleciu.
Napisałem wcześniej, że nie znam się na pracy nauczyciela, ale miałem kiedyś okazję - w końcowej komunie - miewałem okazję bywać w szkołach, jako kierowca karetki dowożącej siłę medyczną do szkół (m.in.) i przyznam, że kilka minut podczas przerwy na szkolnym korytarzu mogę porównać z całym dniem mojej pracy. Nic chciałbym mieć z tym do czynienia na co dzień.
Kloszard to nie zawód...
To pasja, styl życia, realizacja marzeń z dzieciństwa.


_____________________________________________________________________________

E-mail
[email protected]

Awatar użytkownika
eka
Posty: 11549
Rejestracja: ndz mar 30, 2014 10:59 am

Strajki i żądania nauczycieli

#14 Post autor: eka » pt sty 25, 2019 8:01 pm

To szkoda Twego czasu na czytanie.
A mojego... na pisanie.
No ale może ktoś zapamiętał więcej. Trzeba mieć nadzieję.

Awatar użytkownika
Alicja Jonasz
Posty: 1271
Rejestracja: wt kwie 24, 2012 9:01 am
Płeć:

Strajki i żądania nauczycieli

#15 Post autor: Alicja Jonasz » ndz sty 27, 2019 6:37 pm

Nauczyciele jak i inne grupy zawodowe mają zagwarantowane konstytucyjne prawo do organizowania strajku. Szczucie jednych na drugich, "idiotyczne" porównywanie jednych do drugich ma zapewne cel. Ktoś na tym korzysta i tyle.
Alicja Jonasz

"A kiedy przyjdzie także po mnie
Zegarmistrz światła purpurowy
By mi zabełtać błękit w głowie
To będę jasny i gotowy"
Tadeusz Woźniak

Awatar użytkownika
Gloinnen
Site Admin
Posty: 12178
Rejestracja: sob paź 29, 2011 12:58 am

Strajki i żądania nauczycieli

#16 Post autor: Gloinnen » śr kwie 10, 2019 12:01 am

W obecnej sytuacji nauczyciele pełnią jedynie rolę pożytecznych idiotów.
Niechaj inny wiatr dzisiaj twe włosy rozwiewa
Niechaj na niebo inne twoje oczy patrzą
Niechaj inne twym stopom cień rzucają drzewa
Niechaj noc mnie pogodzi z jawą i rozpaczą

/B. Zadura
_________________
E-mail:
[email protected]

Awatar użytkownika
nie
Posty: 1476
Rejestracja: pt paź 03, 2014 2:07 pm
Płeć:

Strajki i żądania nauczycieli

#17 Post autor: nie » śr kwie 10, 2019 12:13 am

Jaki troll post xd
Okres ważności moich postów kończy się w momencie ich opublikowania.

Awatar użytkownika
lczerwosz
Posty: 7435
Rejestracja: pn paź 31, 2011 10:51 pm

Strajki i żądania nauczycieli

#18 Post autor: lczerwosz » śr kwie 10, 2019 8:49 am

Można łatwo "rozbujać" emocje społeczne. Nie tylko nauczyciele są źle opłacani, Były już wyciągane do protestu pielęgniarki, lekarze rezydenci, rolnicy. Nie wszyscy mają odpowiednie narzędzia nacisku. Wychodzi na to , że sprawiedliwy podział dochodu narodowego wynika tylko z umiejętności samoorganizacji i bezwzględności.
Czy chemicy mogliby dostać więcej, jeśli zagrożą, że rozsypią w mieście truciznę, grabarze, że zbeszczeszą, kominiarze, że zapchają wyloty, a nawet kasjerzy, że będą oszukiwać, a strażacy, że nie ugaszą tego pożaru. Kto może bardziej zaszkodzić, będzie majętniejszy i bardziej poważany w społeczeństwie kastowym. Bo nie solidarnym, co, jak widać, już nic nie znaczy.

Awatar użytkownika
Gloinnen
Site Admin
Posty: 12178
Rejestracja: sob paź 29, 2011 12:58 am

Strajki i żądania nauczycieli

#19 Post autor: Gloinnen » śr kwie 10, 2019 10:35 pm

nie pisze:
śr kwie 10, 2019 12:13 am
Jaki troll post xd
Za to Twój wnosi AŻ TYYYYYLEEE do dyskusji...
Niechaj inny wiatr dzisiaj twe włosy rozwiewa
Niechaj na niebo inne twoje oczy patrzą
Niechaj inne twym stopom cień rzucają drzewa
Niechaj noc mnie pogodzi z jawą i rozpaczą

/B. Zadura
_________________
E-mail:
[email protected]

Awatar użytkownika
Gorgiasz
Posty: 1824
Rejestracja: czw kwie 16, 2015 2:51 pm

Strajki i żądania nauczycieli

#20 Post autor: Gorgiasz » czw kwie 11, 2019 9:45 am

https://www.tvp.info/42156114/dzialacze ... i-im-brawo

Pytanie za przysłowiowe "trzy punkty":
Jak można nazwać ludzi, w tym w szczególności nauczycieli, którzy mszczą się na dzieciach własnego narodu? Którzy chcą zniszczyć ich przyszłość?
Czy już wszystkie granice zostały przekroczone?

ODPOWIEDZ

Wróć do „WSZYSTKIE CHWYTY DOZWOLONE”