• Nasze rekomendacje
  •  
    CO WARTO PRZECZYTAĆ W PIERWSZEJ KOLEJNOŚCI?
    Nasi recenzenci polecają...

    UWAGA!
    JEŻELI JESTEŚ ZAREJESTROWANYM UŻYTKOWNIKIEM I NADAL MASZ PROBLEM Z LOGOWANIEM DO PORTALU, NAPISZ NAM O TYM W MAILU.
    [email protected] (adres już działa)
    PODAJĄC W TYTULE "PROBLEM Z LOGOWANIEM"
     

"Ekspres do kawy" cz. XXIV - Przyjacielu

Moderatorzy: Gorgiasz, skaranie boskie

ODPOWIEDZ
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
eka
Posty: 11227
Rejestracja: ndz mar 30, 2014 10:59 am

"Ekspres do kawy" cz. XXIV - Przyjacielu

#101 Post autor: eka » pn wrz 17, 2018 10:22 pm

Alicja Jonasz pisze:
pn wrz 17, 2018 10:11 pm
rozmawiam z pająkiem, który zawisł w ciszy niczym żyrandol
Dobre! Obrazowe i emocjonalne.
Fajnie, że ciąg dalszy nastąpił.

Awatar użytkownika
Alicja Jonasz
Posty: 1247
Rejestracja: wt kwie 24, 2012 9:01 am
Płeć:

"Ekspres do kawy" cz. XXIV - Przyjacielu

#102 Post autor: Alicja Jonasz » pn wrz 24, 2018 2:53 pm

"Ekspres do kawy" cz.XXIV - Przyjacielu fr.44
Drogi przyjacielu, dziś jest właśnie ten dzień, kiedy białe motyle, nocą skulone w zakamarkach duszy, wychodzą na zewnątrz, by ogrzać skrzydła w jaskrawych promieniach jesiennego słońca. Dziś widać je wyraźnie. Tylko spójrz! Przysiadły u nasady moich skrzydeł i drżą...
Jeśli chcesz, możesz je dotknąć opuszkami palców, delikatnie pogłaskać, obłaskawić, poigrać z nimi, ale potem, gdy noc na nowo wślizgnie się między nas, musisz pozwolić im odejść - nie wolno ci się do nich przywiązać.
Alicja Jonasz

"A kiedy przyjdzie także po mnie
Zegarmistrz światła purpurowy
By mi zabełtać błękit w głowie
To będę jasny i gotowy"
Tadeusz Woźniak

Awatar użytkownika
Alicja Jonasz
Posty: 1247
Rejestracja: wt kwie 24, 2012 9:01 am
Płeć:

"Ekspres do kawy" cz. XXIV - Przyjacielu

#103 Post autor: Alicja Jonasz » pn wrz 24, 2018 10:35 pm

"Ekspres do kawy" cz.XXIV - Przyjacielu fr.45
Właściwie to mogłabym być kawałkiem drewna - leżeć pod brudną płachtą nieba i niczego nie odczuwać, niczego nie przeżywać, z niczym się nie ścierać, po prostu z wolna stawać się garścią próchna, pyłem niesionym przez wiatr na oślep, gdzie popadnie, a potem zniknąć, nie zostawiwszy w nikim ani grama żalu.
Jakże wszystko byłoby wtedy proste! Wiatr byłby tylko zwykłym ruchem powietrza, a świat, który mnie otacza i zdaje się być nie do pojęcia, stałby się jasny, łatwy jak tabliczka mnożenia - raz wyuczona, na zawsze zostaje.
Alicja Jonasz

"A kiedy przyjdzie także po mnie
Zegarmistrz światła purpurowy
By mi zabełtać błękit w głowie
To będę jasny i gotowy"
Tadeusz Woźniak

Awatar użytkownika
Alicja Jonasz
Posty: 1247
Rejestracja: wt kwie 24, 2012 9:01 am
Płeć:

"Ekspres do kawy" cz. XXIV - Przyjacielu

#104 Post autor: Alicja Jonasz » ndz lis 04, 2018 1:39 pm

"Ekspres do kawy" cz.XXIV - Przyjacielu fr.46
Drogi przyjacielu, zostałeś tylko ty. Stało się dokładnie tak, jak mówiłeś: przestań zabiegać, udowadniać, walczyć, a zobaczysz, co pozostanie z rzeczy, dla których wyrzekłaś się najważniejszego - skrzydeł.
Zostałeś tylko ty... W ciszy, która otuliła mnie niczym ciepły, jesienny płaszcz, zdajesz się być jeszcze bardziej realny niż zwykle.
***
Samotność przyplątała się do mnie jak ten bezdomny pies zeszłej jesieni - przyczołgała się prawie pod sam próg, wynędzniała i głodna, a kiedy otworzyłam drzwi, zaskomlała i spojrzała na mnie tak, że nie sposób było jej nie pogłaskać po poczciwym łbie. Odtąd wszędzie za mną łazi - z oddaniem liże moją dłoń szorstkim językiem, drżąc przy tym delikatnie.
***
Od rana dręczy mnie smutek, ten sam, który jeszcze wczoraj snuł się po parkowych alejkach i śledząc spadające z drzew liście, powtarzał, że nigdy do mnie nie wróci. Musiało być mu samemu źle, skoro przypełzł już nazajutrz...
***
Sam wiesz, przyjacielu, jak liście potrafią smutno szeleścić pod stopami, kiedy odchodzi się na zawsze.
W Sarniej Dolinie jesień rozgościła się na dobre.
***
Drogi przyjacielu, gdy się za kimś tęskni, wszystko inne traci znaczenie. Nie dane nam było minąć się w locie, choć tak właśnie najczęściej wśród ludzi bywa i nie ma w tym nic złego - każdy podąża swoją drogą, wyznaczonym traktem.
Z nami miało być jednak inaczej. Zadziałała jakaś nadzwyczajna siła, zadecydowała za nas. Ukierunkowała nasz lot, poprowadziła skrzydła. Wystarczyło, że dotknęły się tylko raz, właściwie musnęły jedynie koniuszkami piór, niedostrzegalnie. Prawie nic nie poczuliśmy - może tylko delikatny powiew wiatru, lekkie trącenie, bezwiedne, niby nic.
Świat pozostał taki sam, a jednak coś się z nami stało, coś wyjątkowego, coś, co sprawia, że wciąż tęsknimy za tym dotykiem...
W Sarniej Dolinie cisza.
***
Znaleźć takie słowa, żeby można było wreszcie lekko odetchnąć, tak lekko, jak pożółkły liść klonu spada z drzewa - zanim dotknie ziemi, przez chwilę kołysze się i wiruje w powietrzu, swobodnie, bezwiednie, po prostu.
***
Drogi przyjacielu, trudnej sztuki dzielenia się światem z drugim człowiekiem, chcę nauczyć się od ciebie. Zawsze byłeś w tym mistrzem, prawdziwym wirtuozem w pozyskiwaniu ludzkich dusz. Ja robię to zbyt zachłannie... Niczym wynędzniały, ślepy pies, który zwietrzył szansę szybkiego zaspokojenia głodu, rzucam się na zdobycz - pustą, zmurszałą kość.
Alicja Jonasz

"A kiedy przyjdzie także po mnie
Zegarmistrz światła purpurowy
By mi zabełtać błękit w głowie
To będę jasny i gotowy"
Tadeusz Woźniak

Awatar użytkownika
Lucile
Posty: 2866
Rejestracja: wt wrz 23, 2014 12:12 am
Płeć:

"Ekspres do kawy" cz. XXIV - Przyjacielu

#105 Post autor: Lucile » czw lis 08, 2018 11:47 pm

Alicja Jonasz pisze:
ndz lis 04, 2018 1:39 pm
W Sarniej Dolinie cisza.
Nie tylko w Sarnej Dolinie, Alicjo, na Ósmym też, niestety.
Alicja Jonasz pisze:
ndz lis 04, 2018 1:39 pm
Samotność przyplątała się do mnie jak ten bezdomny pies zeszłej jesieni - przyczołgała się prawie pod sam próg, wynędzniała i głodna, a kiedy otworzyłam drzwi, zaskomlała i spojrzała na mnie tak, że nie sposób było jej nie pogłaskać po poczciwym łbie. Odtąd wszędzie za mną łazi - z oddaniem liże moją dłoń szorstkim językiem, drżąc przy tym delikatnie.
***
Bardzo dobry opis, a właściwie charakterystyka samotności.
Liryczna, niemalże czuła – poczułam, a właściwie dotknęłam ją i ja.
Zawsze dobrze mi robi, poczytanie Twoich listów do Przyjaciela. Nie wiem dlaczego, ale gdzieś podskórnie czuję, że pewnego poranka (pora roku do wyboru) do Sarniej Doliny przyjdzie Kudłaty Listonosz z listem od niego i ... dopiero się zacznie.

Serdecznie pozdrawiam :rosa:
L
Non quivis, qui vestem gestat tigridis, audax


[email protected]

Awatar użytkownika
Alicja Jonasz
Posty: 1247
Rejestracja: wt kwie 24, 2012 9:01 am
Płeć:

"Ekspres do kawy" cz. XXIV - Przyjacielu

#106 Post autor: Alicja Jonasz » pt lis 09, 2018 5:22 pm

"Ekspres do kawy" cz.XXIV - Przyjacielu fr.47
Drogi przyjacielu, samotność wpisana jest w nasz los, wydziergała w nim barwne wzory, i choćbyśmy starali się umknąć jej, na pewno nas dogoni - jest dobrą biegaczką, ale i dobrą towarzyszką, która jeszcze nie nauczyła się patrzeć przez pryzmat własnej próżności. Lubię pić z nią poranną kawę, milczy wtedy i tak ładnie uśmiecha się do kropel mgły sunących po okiennej szybie. Zdaje się nic nie oczekiwać od świata, nie stawia przed nim żadnych wyzwań, po prostu rozkoszuje się chwilą.

***
Niektórych ludzi brakuje mi bardzo, bardziej niż nitek babiego lata w listopadowy, mglisty poranek. Zapodziali mi się gdzieś, zagublili, rozpłynęli we mgle. Zostały po nich rozmazane plamy wspomnień i bezsilność, która wiąże serce w niemy krzyk. Nie umiem już przywołać ich po imieniu, nie mam odwagi.
Alicja Jonasz

"A kiedy przyjdzie także po mnie
Zegarmistrz światła purpurowy
By mi zabełtać błękit w głowie
To będę jasny i gotowy"
Tadeusz Woźniak

szczepantrzeszcz
Posty: 306
Rejestracja: pn lis 28, 2016 10:03 pm

"Ekspres do kawy" cz. XXIV - Przyjacielu

#107 Post autor: szczepantrzeszcz » pt lis 09, 2018 7:05 pm

Alicja Jonasz pisze:
pt lis 09, 2018 5:22 pm
Niektórych ludzi brakuje mi bardzo, bardziej niż nitek babiego lata w listopadowy, mglisty poranek. Zapodziali mi się gdzieś, zagublili, rozpłynęli we mgle. Zostały po nich rozmazane plamy wspomnień i bezsilność, która wiąże serce w niemy krzyk. Nie umiem już przywołać ich po imieniu, nie mam odwagi.
Z taką myślą nie będziesz samotna. Chyba, że potrafisz poczuć samotność w tłumie bezsilnych, których serca w niemy krzyk związane. Szczepanowi też brakuje odwagi, aby zawołać po imieniu.

Awatar użytkownika
Alicja Jonasz
Posty: 1247
Rejestracja: wt kwie 24, 2012 9:01 am
Płeć:

"Ekspres do kawy" cz. XXIV - Przyjacielu

#108 Post autor: Alicja Jonasz » sob lis 10, 2018 10:40 am

"Ekspres do kawy" cz.XXIV - Przyjacielu fr.48
Drogi przyjacielu, pewnego dnia Kudłaty Listonosz przyniesie list od ciebie, a wtedy ucieknę z domu, zawsze o tym marzyłam, i usiadłszy pod wielkim dębem, zacznę czytać. Stare, poczciwe drzewo znów będzie naszym powiernikiem. Tak, to samo, spod którego dziadek z babcią, popijając kawę, słuchali śpiewu zawieszonych nad polem skowronków, i pod którym my lubiliśmy siadywać i gapić się w niebo upstrzone gwiazdami niczym świąteczny keks bakaliami. Mieliśmy plany, kochany...
***
Pamiętasz moją pałę z kolokwium z komunikacji międzyludzkiej? Moja pierwsza pała w życiu! Miała przykry smak zbutwiałych owoców! Byłam wtedy pewna, że prowadzący zajęcia potraktował mnie niesprawiedliwie - wymagając suchych formułek, schematycznych definicji, odrzucił, zmieszał z błotem zaproponowany przeze mnie element twórczy. Dyskusja okazała się niepotrzebna i wpędziła mnie w tarapaty, z których nie mogę wyplątać się do dziś. Wpadłam w prawdziwą pętlę czasu! Wciąż mam wrażenie, że kolokwium z komunikacji międzyludzkiej trwa i sytuacja się powtarza - za każdym razem oblewam, za każdym razem dostaję pałę. Ach, ten element twórczy, mikroskopijne ziarno piasku wytrącone z piaskownicy schematu, piaskownicy, w którą wszyscy do woli siusiają!
Otwartość serca ma niskie notowania w świecie, gdzie ludzie uwielbiają być okłamywani, systematycznie, taktycznie, co dzień, według szablonu, utartych formułek, zapewne daje im to poczucie wspólnoty, bycia w stadzie, i nic na to nie poradzę...
***
Drogi przyjacielu, myślałam, że nauczę się być szczęśliwa wśród ludzi, że to takie proste - wystarczy kilka lekcji, może jakiś kurs, coś w rodzaju warsztatów szybkiego czytania, na koniec egzamin, najlepiej w formie testu wyboru, i już szczęście samo ze mnie tryśnie niczym woda ze skały trąconej Bożą Łaską...
Alicja Jonasz

"A kiedy przyjdzie także po mnie
Zegarmistrz światła purpurowy
By mi zabełtać błękit w głowie
To będę jasny i gotowy"
Tadeusz Woźniak

Awatar użytkownika
Alicja Jonasz
Posty: 1247
Rejestracja: wt kwie 24, 2012 9:01 am
Płeć:

"Ekspres do kawy" cz. XXIV - Przyjacielu

#109 Post autor: Alicja Jonasz » sob lis 10, 2018 5:00 pm

"Ekspres do kawy" cz.XXIV - Przyjacielu fr.49
Drogi przyjacielu, usłyszeć głos własnego serca to jak zobaczyć rzadki gatunek motyla - zachwyt, zdziwienie, a jednocześnie strach. Dziś serce uczłowieczyło się we mnie na dobre i przemówiło w zrozumiałej dla ludzi mowie. Nie westchnęło ani nie zakwiliło, nie zwinęło się w kłębek niczym jeż w kupce zetlałych liści na progu zimy, nie skuliło w sobie, jak zwykło to robić w krótkie, listopadowe dni, kiedy tęsknota za słonecznym ciepłem miesza się z pragnieniem ukojenia w kokonie ciemności. Przemówiło, a właściwie wykrzyczało, co mu od tak wielu dni, tygodni, miesięcy, lat leży na sercu, wreszcie wyrzuciło to z siebie, odważnie, bez obaw przed publicznym linczem. Wyznało, że to, co ma, choć piękne, zupełnie mu nie wystarcza do życia, że to za mało i wkrótce zawalczy o więcej...
***
Drogi przyjacielu, czasem ślepnę i nie widzę nic poza własnym koniuszkiem nosa, wtedy przypominasz mi się ty, jak klęcząc w brudnej kałuży, ratowałeś z topieli biedronkę, oboje byliście umazani błotem, błotne potwory, jeden czyści skrzydełka drugiemu, a potem zaniosłeś ją do najbezpieczniejszego ogrodu pod słońcem, do Sarniej Doliny, do mnie. Pamiętam, ile miała kropek i że odtąd równo w południe przylatywała po kryształek cukru rozpuszczony w wodzie. Siedziałyśmy na werandzie i piłyśmy powoli - ona słodką kroplę, a ja kawę z babcinego ekspresu, i myślałyśmy o tobie. Oswoiłeś tę biedronkę...
Alicja Jonasz

"A kiedy przyjdzie także po mnie
Zegarmistrz światła purpurowy
By mi zabełtać błękit w głowie
To będę jasny i gotowy"
Tadeusz Woźniak

Awatar użytkownika
Alicja Jonasz
Posty: 1247
Rejestracja: wt kwie 24, 2012 9:01 am
Płeć:

"Ekspres do kawy" cz. XXIV - Przyjacielu

#110 Post autor: Alicja Jonasz » sob lis 10, 2018 7:32 pm

"Ekspres do kawy" cz.XXIV - Przyjacielu fr.50
Drogi przyjacielu, dziś, kiedy cały kraj oszalał, postanowiłam spojrzeć na tę tragifarsę z lotu ptaka. Jakby nie patrzeć, wydarzenie doniosłe, niczym złowróżbny przelot komety. Rozłożyłam skrzydła, a ponieważ ścierpły od długiego nielatania, powachlowałam nimi przez chwilę, aż nabrały mocy i uniosły mnie wysoko, ponad szczyty ludzkiej głupoty.
***
Powiewa na wietrze liść, pożółkły sztandar pojednania z nieuniknionym. Aby zapomnieć, skandujemy puste hasła, wmawiajac sobie, że jesteśmy na szczycie łańcucha pokarmowego.
Alicja Jonasz

"A kiedy przyjdzie także po mnie
Zegarmistrz światła purpurowy
By mi zabełtać błękit w głowie
To będę jasny i gotowy"
Tadeusz Woźniak

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ekspres do kawy”