• Nasze rekomendacje
  •  
    CO WARTO PRZECZYTAĆ W PIERWSZEJ KOLEJNOŚCI?
    Dziś Lucile poleca wiersz bonkrety
    pt. "Spisane będą" (dyptyk)



    UWAGA!
    JEŻELI JESTEŚ ZAREJESTROWANYM UŻYTKOWNIKIEM I MASZ PROBLEM Z LOGOWANIEM, NAPISZ NAM O TYM W MAILU.
    [email protected]
    PODAJĄC W TYTULE "PROBLEM Z LOGOWANIEM"
     

"Ekspres do kawy" cz. XXIV - Przyjacielu

Moderatorzy: Gorgiasz, skaranie boskie

ODPOWIEDZ
Wiadomość
Autor
szczepantrzeszcz
Posty: 316
Rejestracja: pn lis 28, 2016 10:03 pm

"Ekspres do kawy" cz. XXIV - Przyjacielu

#121 Post autor: szczepantrzeszcz » ndz lis 25, 2018 9:24 pm

Alicja Jonasz pisze:
ndz lis 25, 2018 8:52 pm
Ze względu na doświadczenia historyczne?
Te są bolesne, więc ani lepiej, ani weselej być nie może, jednak kiedy przylożymy bardziej ludzką miarę, sympatie, antypatie, zasłyszane opowieści o wzajemnych kontaktach wszystkich trzech nacji (koniecznie na szczeblu podstawowym), wreszcie kiedy uwzglednimy dobrze zakorzenione stereotypy, wówczas Szczepan nie ma wątpliwości, że śmiać się, a nie płakać, należy.

Awatar użytkownika
refluks
Posty: 898
Rejestracja: ndz lut 28, 2016 11:49 am

"Ekspres do kawy" cz. XXIV - Przyjacielu

#122 Post autor: refluks » pn gru 03, 2018 7:25 pm

Do pewnej pory było znośnie, rzeczywistość kontra wspomnienia.
I niech żyją jednorożce!
I nagle w odcinku "Ekspres do kawy cz.IX – Sprzeciw" piszesz
Alicja Jonasz pisze:
czw paź 12, 2017 6:25 pm
Raz w miesiącu do spożywczaka przywozili towar.
Kłamiesz?
Czy uleciałaś w sajens fikszonowatą fantazy?

Tak czy owak nie przeczytam dalej.

Awatar użytkownika
Alicja Jonasz
Posty: 1270
Rejestracja: wt kwie 24, 2012 9:01 am
Płeć:

"Ekspres do kawy" cz. XXIV - Przyjacielu

#123 Post autor: Alicja Jonasz » pn gru 03, 2018 9:21 pm

Że też Ci się chciało przeczytać aż tyle, mnie by się nie chciało!
Alicja Jonasz

"A kiedy przyjdzie także po mnie
Zegarmistrz światła purpurowy
By mi zabełtać błękit w głowie
To będę jasny i gotowy"
Tadeusz Woźniak

Awatar użytkownika
Alicja Jonasz
Posty: 1270
Rejestracja: wt kwie 24, 2012 9:01 am
Płeć:

"Ekspres do kawy" cz. XXIV - Przyjacielu

#124 Post autor: Alicja Jonasz » ndz gru 23, 2018 1:40 pm

"Ekspres do kawy" cz.XXIV - Przyjacielu fr.55
Drogi przyjacielu, jak obudzić w sobie radość, tę, która z taką łatwością, jakby tylko po to przyszła na świat, co chwila rozbłyskuje w oczach dziecka, za każdym razem z tą samą mocą i prostotą? Sycę się jej widokiem, tym, jak w zwiewnej sukni lekko stawia kroki, śmieje się, pochyla i zagląda mi w oczy, piękna i świeża niczym płatek śniegu w zimowy poranek.
***
Drogi przyjacielu, jak uchronić serce przed nagłym cierpieniem rozdzierającym je w chwili odejścia kogoś, kto dotąd wypełniał je sobą, całym swym nieodgadnionym istnieniem, wielką rozkoszą, jakiej nie sposób wyrazić byle słowem? Wypełniał serce po brzegi, tak szczelnie, że nie znalazł się już ani skrawek wolnego miejsca dla nikogo innego, a teraz, kiedy skulone w piersi, drżące i głodne, najbardziej potrzebuje czyjejś obecności, ten ktoś odchodzi, jego postać z wolna rozpływa się w oczach, nieuchronnie, jak grudka śniegu w ciepły dzień grudniowy...
***
Drogi przyjacielu, teraz, kiedy już wszystko przygotowane, skrzętnie zawinięte w sianko, i zapach świerczyny wypełnia przestrzeń domu aż po wiszące u sufitu delikatne gałązki jemioły zamarłe w oczekiwaniu na pocałunek, w kominku trzeszczą suche polana, a płomień chciwie liże blaskiem nasze gołe stopy, pora napomknąć kilka słów o Niej. Nikt przecież piękniej nie potrafił opowiadać o świętach, o cudach, które w ten czas mogą się zdarzyć w ludzkiej duszy, i nikt nie robił lepszych pierogów z kapustą i grzybami, pachnących roztopionym masłem, złocących się na talerzu obietnicą znalezienia pieniążka.
Tajemnica bycia na wieki w czyimś sercu...
***
Przyjacielu, zamykam oczy, mając dziś tę pewność, że gdy znów je otworzę, nadal przy mnie będziesz. Ta pewność czyni cuda, zamienia zwykłe, świerkowe drzewko w słowa o wielkiej mocy, aromatyczne niczym żywica, nieco kłujące, ale piękne, długo wyczekiwane jak muśnięcie płatków śniegu w wigilijną noc.
Alicja Jonasz

"A kiedy przyjdzie także po mnie
Zegarmistrz światła purpurowy
By mi zabełtać błękit w głowie
To będę jasny i gotowy"
Tadeusz Woźniak

Awatar użytkownika
Alicja Jonasz
Posty: 1270
Rejestracja: wt kwie 24, 2012 9:01 am
Płeć:

"Ekspres do kawy" cz. XXIV - Przyjacielu

#125 Post autor: Alicja Jonasz » pn gru 24, 2018 2:41 pm

"Ekspres do kawy" cz.XXIV - Przyjacielu fr.56
Drogi przyjacielu, mówiłeś, że dopóki mamy siebie, smutek nie będzie miał do nas przystępu, tymczasem on nie wiedzieć kiedy zakradł się do naszego odświętnie przystrojonego domu, może wleciał kominem albo wślizgnął się przez dziurkę od klucza, tego nie wiem, w każdym razie grzecznie usiadł przy stole i jak gdyby nigdy nic zaczął smakować wigilijne potrawy. "Grzechem byłoby cię wygonić w taką ciemną noc", szepnęłam mu do ucha i w geście pojednania przełamałam się z nim opłatkiem, a potem, gdy już podjadł sobie nieco, wymościłam mu siankiem gniazdko na naszej choince, poczciwym świerku pachnącym piernikami i żywicą. "Niech zostanie", przytaknąłeś i pogłaskałeś go po zmierzwionej czuprynie, a on, spojrzawszy na nas ufnie, wtulił się w to swoje nowe legowisko jak zziębnięty ptaszek.
***
Drogi przyjacielu, śniłam, że piszę, stukam w klawiaturę z taką łatwością jak łyżwiarz sunie po lodzie, później nastał ranek, ciepły i deszczowy, i nic nie chciało być już takie jak we śnie. Kawa przestała pachnieć, słowa gdzieś uleciały, wiatr je porwał, pognał dokądś, zapewne poigrał z nimi przez chwilę jak z bezwolną kukiełką, a potem wściekle rzucił o ziemię, rozpierzchły się, spłoszone wróble... Tylko deszcz bębnił w parapet tak samo jak zawsze, monotonnie.
***
Drogi przyjacielu, miłość, która przyszła na świat w Betlejem, tak naprawdę nie ma domu albo inaczej - ma ich tak wiele, że nie sposób podać jej stałego adresu, powiedzieć: tu, na tej ulicy, pod numerem takim a takim mieszka na pewno, na sto procent! Spotykałam ją szczęśliwą w różnych miejscach, dosyć nietypowych jak na kogoś o tak dobrej opinii - raz wtuloną w pień uśpionej brzozy, wsłuchaną w cichy strumień życia płynący pod cienką warstwą kory, innym razem na jarmarku wśród gałązek jemioły, przekomarzającą się z jakąś babiną, w przymglonym świetle ulicznych latarni, frywolną, na cmentarzu, milczącą, pachnącą wilgotnym wiatrem i snem nieprzespanym, na balu pląsającą w blasku, uśmiechniętą, beztroską, pełną czaru. Długo by wyliczać. Nie sposób opowiedzieć o wszystkim. Najważniejsze, że dziś miłość jest w moim domu...
Alicja Jonasz

"A kiedy przyjdzie także po mnie
Zegarmistrz światła purpurowy
By mi zabełtać błękit w głowie
To będę jasny i gotowy"
Tadeusz Woźniak

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ekspres do kawy”