• Nasze rekomendacje
  •  
    CO WARTO PRZECZYTAĆ W PIERWSZEJ KOLEJNOŚCI?

    Dziś Elka poleca wiersz Alka Osińskiego
    pt. Z niejednego pieca




    UWAGA!
    JEŻELI JESTEŚ ZAREJESTROWANYM UŻYTKOWNIKIEM I MASZ PROBLEM Z LOGOWANIEM, NAPISZ NAM O TYM W MAILU.
    admin@osme-pietro.pl
    PODAJĄC W TYTULE "PROBLEM Z LOGOWANIEM"
     

przekopane mistrzostwa

ODPOWIEDZ
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
skaranie boskie
Site Admin
Posty: 14332
Rejestracja: 29 paź 2011, 00:50

przekopane mistrzostwa

#1 Post autor: skaranie boskie » 14 lip 2018, 19:03

Mistrzostwa świata dobiegają końca. W chwili, gdy to piszę, pozostał tylko mecz finałowy do rozegrania.
Stawiam na Chorwację, bo to drużyna z charakterem, czego nie dało się powiedzieć o reprezentacji pewnego kraju, grającej z białym orzełkiem na piersi w... reklamach.
Nie chcę tu wymieniać nazwy kraju, żeby się wszyscy czytający nie spalili ze wstydu zanim doczytają do końca.
Dziś oglądałem występ Belgów przeciw Anglikom o trzecie miejsce i w pewnym momencie stwierdziłem, że gdyby pan Nawałka potrafił zachować się tak, jak dziś trener Belgów, być może to ta drużyna z orzełkiem grałaby w tym, albo nawet i w jutrzejszym meczu. Niestety, trzeba mieć coś takiego, jak charakter, żeby - będąc asystentem (mówię o panu Nawałce) - postawić się głównodowodzącemu (Robert Lewandowski). Trener Belgów wywalił już w pierwszej połowie największą gwiazdę zespołu, niejakiego Lukaku, bez oglądania się na jego wcześniejsze zasługi, ten ostatni bowiem grał jak... No właśnie, mamy już odpowiednie porównanie - grał, jak Lewandowski w meczach Polaków. Gdyby pan asystent Lewandowskiego, niejaki Adam Nawałka, odważył się na podobne posunięcie w meczu z Senegalem, prawdopodobnie polska reprezentacja zagrałaby nie tylko o wszystko i o honor, ale również o jakieś sensowne miejsce w światowej czołówce.
Zanim zacznę pisać cokolwiek o wizji przyszłości tej drużyny - już pod wodzą pana Brzęczka (skądinąd dobrego trenera) - poczekam na Wasze wypowiedzi - o ile nastąpią - na temat gry piłkarzy, którzy chyba tylko przez jakąś horendalną pomyłkę zostali powołani do reprezentacji. Tak, przez pomyłkę. Na miejscu bowiem trenera, już po sparingowym meczu z Chile, podziękowałbym wszystkim i zaprosił na mundial innych, młodszych, niezmanierowanych jeszcze gwiazdorstwem i mających więcej czasu na grę w piłkę, niż tylko przerwy w reklamach.
Kloszard to nie zawód...
To pasja, styl życia, realizacja marzeń z dzieciństwa.


_____________________________________________________________________________

E-mail
skaranieboskie@osme-pietro.pl

Alek Osiński
Posty: 6063
Rejestracja: 01 lis 2011, 23:09

przekopane mistrzostwa

#2 Post autor: Alek Osiński » 16 lip 2018, 16:29

No co chcesz skaranie, jaki rząd taka reprezentacja. Chłopaki dopasowały się poziomem :)))

A tak na poważnie to piłka jest w Polsce obecnie na niskim poziomie.
Brak kultury gry, za to bezwładna kopanina. Oglądałem kiedyś jakiś
mecz młodzieżowców. Ręce i nogi opadają :))) Tak że w przyszłości
też bym raczej nie liczył na sukcesy ;)))

Awatar użytkownika
skaranie boskie
Site Admin
Posty: 14332
Rejestracja: 29 paź 2011, 00:50

przekopane mistrzostwa

#3 Post autor: skaranie boskie » 16 lip 2018, 22:34

Alek Osiński pisze:
16 lip 2018, 16:29
No co chcesz skaranie, jaki rząd taka reprezentacja.
A wiesz, że coś w tym jest.
Pamiętam z podstawówki, jak na wychowaniu obywatelskim nauczycielka powiedziała nam, że wyniki sportowe na szczeblu międzynarodowym są odbiciem sytuacji gospodarczej kraju. To samo powtórzył pan Duda (ten, co podpisuje panu Kaczyńskiemu ustawy) na kilka dni przed mistrzostwami.
Oboje mieli rację i tę rację potwierdzała rzeczywistość. Polska reprezentacja zdobyła złoty medal na olimpiadzie, srebrny na mistrzostwach świata, lekkoatleci osiągali największe w historii sukcesy, kluby piłkarskie docierały do półfinałów (raz nawet był finał) w europejskich pucharach, siatkarze zdobywali złoto... Można by w nieskończoność. To epoka wczesnego Gierka, czyli czas wypowiedzi pani od wychowania obywatelskiego.
Czas wypowiedzi z okresu późnego Dudy dopasujcie sobie do sportowych wydarzeń sami.
Alek Osiński pisze:
16 lip 2018, 16:29
A tak na poważnie to piłka jest w Polsce obecnie na niskim poziomie.
Tu się nie zgodzę. Piłka w Polsce jest na jednym z najwyższych od lat poziomie. Zresztą ona zawsze była. To zawodnicy powoływani do reprezentacji na takim poziomie nie są. Jest już tradycją, że jak tylko uda im się, zazwyczaj po doskonałej grze w eliminacjach, dostać na jakiś turniej, pokłócą się z trenerem i między sobą i... wracają do domu po fazie grupowej. Tym razem nie było inaczej. Typowo polskie, utrwalane od pokoleń, zachowanie. W każdej dziedzinie mamy to samo, a szczególnie w polityce.
Alek Osiński pisze:
16 lip 2018, 16:29
Tak że w przyszłości
też bym raczej nie liczył na sukcesy
Tu znowu pełna zgoda.
:beer: :beer: :beer:
Kloszard to nie zawód...
To pasja, styl życia, realizacja marzeń z dzieciństwa.


_____________________________________________________________________________

E-mail
skaranieboskie@osme-pietro.pl

Awatar użytkownika
refluks
Posty: 945
Rejestracja: 28 lut 2016, 11:49

przekopane mistrzostwa

#4 Post autor: refluks » 16 lip 2018, 23:19

Jestem fanką siatkówki. Zanim trenerem naszej kadry narodowej został Raul Lozano, jej występy były z kategorii kijowe. Pan Lozano jeździł po meczach ligowych, obserwował grających, notował i przy montowaniu kadry wywalił ze składu większość gwiazd i postawił na nieznanych. Wyniki wszyscy znamy. Nie miał problemu z dyscypliną. Kadziewicz i Ignaczak naruszyli zasady i nie grali.
Jerzy Brzęczek nic nie zdziała.
Bo najlepszym kierownikiem jest tzw. przywieziony w teczce.
Wchodzi w środowisko bez sympatii i umoczenia w układy i tworzy dobry zespół, nastawiony na wynik.
Ktoś ze świata piłkarskiego powiedział na okoliczność tych mistrzostw, że Mundial to nie tylko gra dla kraju, ale i okno wystawowe.
Polscy piłkarze przedstawili się fatalnie. Skończą się kontrakty i pokazywanie torebek na insta.
Ale kilkanaście milionów złotych za tę fatalność dostali do podziału z działaczami.

Awatar użytkownika
Lucile
Posty: 3415
Rejestracja: 23 wrz 2014, 00:12
Płeć:

przekopane mistrzostwa

#5 Post autor: Lucile » 17 lip 2018, 01:36

O piłce kopanej niewiele mogę powiedzieć, chociaż zdarza mi się oglądać ważniejsze mecze. Bardziej związana jestem z inną dyscypliną - koszykówką i bardzo żałuję, że jej popularność skończyła się Polsce wraz z wiekiem dwudziestym.
Nie, sama w nią nie grałam (chociaż wzrost mam słuszny), mój romans ze sportem to amatorska jazda konna, od kilku lat praktycznie zarzucona oraz powiązania rodzinne. Jestem córką narciarza, w latach 50-tych XX w. wielokrotnego mistrza i wicemistrza Polski w kombinacji norweskiej, siostrą byłego reprezentanta Polski w hokeju na lodzie, szwagierką byłego trenera kobiet w narciarstwie alpejskim i byłą żoną koszykarza, a później I trenera Wisły Kraków, a nasz syn ma na swoim koncie znakomitą grę w Białej Gwieździe, czyli Wiśle Kraków, Sopockim Treflu i francuskim Levallois.
Niestety, jak z przekąsem mówią - sport to zdrowie, szczególnie wyczynowy – czyli kontuzje, kontuzje, kontuzje... więc teraz też jest trenerem i z zadowoleniem widzę jaką dobrą robotę wykonuje z bardzo młodymi ludźmi. Jedna zawodniczka, indywidualnie przez niego trenowana, jest podporą naszej koszykarskiej reprezentacji.
O francuskim sporcie i reakcjach kibiców, przynajmniej tych sprzed kilku lat też wiem od mojego syna, kiedy to grał we francuskiej lidze i jeździł z drużyną po całej Francji... i nic dobrego nie mogę powiedzieć, no może nie aż tak, jak obecnie, chociaż i wtedy zdarzały się podpalane samochody.
Ja sama pamiętam znakomitą atmosferę na meczach koszykówki w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Na mecze przychodziło po dwa, trzy tysiące osób. Może też dlatego, że w grę nie wchodziła (przynajmniej tak nachalnie) kasa. I jeszcze to obecne „gwiazdorzenie”!

A mój syn jeszcze w maju mówił mi, że „nasi” z Rosji powrócą z podkulonym ogonem.
Non quivis, qui vestem gestat tigridis, audax


lucile@osme-pietro.pl

Awatar użytkownika
skaranie boskie
Site Admin
Posty: 14332
Rejestracja: 29 paź 2011, 00:50

przekopane mistrzostwa

#6 Post autor: skaranie boskie » 24 paź 2018, 23:26

Niedawno byliśmy świadkami kolejnej odsłony - meczów w lidze narodów UEFA. Po pierwszym, względnie udanym z powodu słabej formy Włochów, meczu, przyszły kolejne. Skończyły się, jak mundial w Rosji. Sromotna porażka z Portugalią, oraz pokazowy gol Włochów w ostatnich sekundach meczu. Rywale skutecznie wybili naszym zawodnikom z głów mit o wysokiej pozycji polskiej reprezentacji w światowych rankingach. Sprawdziła się stara zasada, że tak się gra, jak przeciwnik pozwala, a ten na wiele pozwolić nie chciał. Żaden.
Niestety, trener Brzęczek okazał się równie spolegliwy, jak Adam Nawałka. Najzabawniejsze, że podobnie, jak poprzednik, okazał się asystentem Lewandowskiego, to jeszcze tenże Lewandowski bezczelnie go za to skrytykował. Swoją drogą miał za co, bo - choć Brzęczek nie rozpoczął, jak inni, od porażki - w kolejnych odsłonach było już tylko gorzej. Popełnił masę błędów, ale chyba najpoważniejszy to ten, że na mecz z Włochami nie wystawił Piątka, w zamian upierając się przy Lewandowskim, który od początku mistrzostw świata w Rosji konsekwentnie nie strzela bramek. Zresztą jest na boisku absolutnie niewidoczny. Również wystawienie Fabiańskiego, czy kilku innych zawodników, którzy w swoich klubach sukcesywnie grzeją ławki, nie było najtrafniejszym posunięciem.
Jednym słowem pan Brzęczek rozczarował. Zapowiadał rewolucję, a kombinuje jedynie z ustawieniami, miast wpuszczać na boisko młodych gniewnych, tak, by starzy czuli na plecach ich oddechy i zamiast gwiazdorzyć ponownie zaczęli grać w piłkę.
Kloszard to nie zawód...
To pasja, styl życia, realizacja marzeń z dzieciństwa.


_____________________________________________________________________________

E-mail
skaranieboskie@osme-pietro.pl

Awatar użytkownika
lczerwosz
Posty: 8106
Rejestracja: 31 paź 2011, 22:51

przekopane mistrzostwa

#7 Post autor: lczerwosz » 25 paź 2018, 10:10

A czy Wam nie przyszło do głowy, że oprócz sportu, wysiłku fizycznego i kontuzji, są w tym wszystkim wielkie pieniądze. A one mają swoje prawa. Gdyby zawody polegały na prezentacji owoców czy bulw albo piwa, to łatwiej jest pogodzić się z prawdziwym porządkiem rzeczy. Negocjacje finansowe pod przykryciem gry prawie losowej wymuszają zachowania na boisku. Jak się nie daje przegrać, to bramka samobójcza załatwia sprawę.

ODPOWIEDZ

Wróć do „PIŁKA NOŻNA”