• Nasze rekomendacje
  •  
    CO WARTO PRZECZYTAĆ W PIERWSZEJ KOLEJNOŚCI?
    Dziś Lucile poleca wiersz Alka Osińskiego
    pt. "Neologizmy"
    Dodatkowo Gloinnen poleca opowiadanie szczepantrzeszcza
    pt. Rumcajs, najlepsze miejsce do życia i Pani Szymborska

    ZAPRASZAMY DO LEKTURY




    UWAGA!
    JEŻELI JESTEŚ ZAREJESTROWANYM UŻYTKOWNIKIEM I MASZ PROBLEM Z LOGOWANIEM, NAPISZ NAM O TYM W MAILU.
    [email protected]
    PODAJĄC W TYTULE "PROBLEM Z LOGOWANIEM"
     

o zdrowiu... zwierząt

Na tym forum rozmawiamy o zdrowiu, o tym co dla niego dobre, a co mu zdecydowanie szkodzi. O chorobach raczej nie.
ODPOWIEDZ
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
skaranie boskie
Site Admin
Posty: 14219
Rejestracja: 29 paź 2011, 00:50

o zdrowiu... zwierząt

#1 Post autor: skaranie boskie » 17 sty 2020, 22:48

Dziś chcę słów kilka o afrykańskim pomorze świń. Miałem okazję wysłuchać relacji ze spotkania fachowców z różnych krajów, speców od epidemii, weterynarzy i biologów. Niestety, nie dosłyszałem gdzie i kiedy się odbyło, zresztą nie to jest ważne a konkluzje z tegoż.
Zacznę od samej choroby. Na pewno większość z Was wie, że dla ludzi jest niegroźna, potrafi natomiast dziesiątkować trzodę i to zarówno tę chlewną, jak i dziko żyjącą. Powoduje ją wirus, który dla świń (również dla dzików) jest zabójczy i potrafi je uśmiercać nawet w ciągu kilkunastu godzin od zakażenia. Ze swojego doświadczenia włóczęgi wiem, że w wielu krajach w różnych miejscach są porozmieszczane materiały informacyjne (w wielu językach) dotyczące tej choroby i sposobu jej przenoszenia. Wynika z nich, że głównym przenosicielem wirusa są... ludzie. Swoją drogą zastanawia mnie czy w kontekście tej wiedzy zostanie u nas zarządzony masowy odstrzał ludzi?
Wracając do relacji ze spotkania fachowców, dowiedziałem się, że w Polsce mamy nowe ognisko choroby na pograniczu trzech województw - wielkopolskiego, dolnośląskiego i lubuskiego. Ponad trzysta kilometrów od najbliższego zarejestrowanego wcześniej i w ogóle od jakiegokolwiek innego. Z kolei inna wiedza mówi, że dzik, w ciągu całego swojego życia nie wychodzi poza obszar o średnicy ok. 10 km. Jak to się ma do teorii roznoszenia zarazy przez te ostatnie? Ano nijak.
Okazuje się, że większym problemem są dziki, które już od choroby padły, niż te, które żyją. Zarażony dzik żyje nie dłużej, niż kilka dni. Znając jego znikomą mobilność, można przyjąć, że przemieści się o jeden, może o dwa kilometry a i to przy założeniu, że go coś spłoszy. Na przykład myśliwy, albo jakiś minister od rolnictwa, który o rolnictwie wie tyle, że zazwyczaj wykonuje się je na wsi. Co innego dzik martwy. Ten zalega pole a wirusy z jego rozkładającego się ciała nie dość, że wsiąkają w glebę, po czym mogą się przenosić z wodami podskórnymi, to jeszcze są spożywane przez padlinożerne zwięrzęta (w tym również inne dziki).
No i tu się zbliżamy do właściwej profilaktyki. Zamiast wydawać ciężkie miliony na tzw. sanitarny odstrzał, należy przyłożyć więcej uwagi do odnajdywania w lasach martwych trucheł dzików i ich właściwej utylizacji. Odstrzał będzie miał sens jedynie, gdy się do niego podejdzie tak, jak zrobili to Czesi. Ci, wykrywszy martwe dziki, natychmiast ogrodzili teren w promieniu kilkunastu kilometrów, po czym dokonali kompleksowego odstrzału na tymże zamkniętym areale i dokładnie zutylizowali szczątki. I nie mają pomoru świń. Z kolei niekontrolowany odstrzał sprawia, że dziki, powodowane strachem, zachowują się niestandardowo i pokonują znacznie większe odległości, niż zwykły czynić to w normalnych warunkach. Jeśli wśród takich uciekinierów trafi się zakażony, padnie w miejscu, do którego normalnie by nie dotarł, czyli przeniesie chorobę dalej, niż przeniósłby ją, gdybyśmy odstrzału zaniechali.
Inna sprawa to niechlujstwo rolników, którzy wolą sobie za dopłatę z Unii kupić kolejnego merca, zamiast zainwestować w ochronę gospodarstwa przed niepożądanym przeciekiem wirusa na jego teren.
No i mamy całą tajemnicę na dłoni. Może jeszcze z wyjątkiem odpowiedzi na pytanie, dlaczego w takim razie ministerstwo tak usilnie zabiega o odstrzał, że aż planuje się posunąć do spec-ustawy powodującej skazywanie na lata więzienia ludzi, którzy wykażą się normalnym myśleniem i zechcą przeszkodzić w tej hekatombie gatunku? A o to już nie mnie pytajcie, tylko myśliwskie lobby. Ludzi, dla których zabijanie, a właściwie rzeź, jest sportem. Zwyrodnialców, którzy zapewne z równym zacięciem strzelaliby do ludzi, gdyby im na to pozwolić. Tak, nazywam ich zwyrodnialcami z pełną świadomością. Nikt bowiem, kto kimś takim nie jest, nie będzie uważał za sport, bądź za walkę, wykonywania wyroków śmierci na niewinnych istotach. A całe to mordowanie słabszych, szumnie łowami zwane, polega na strzelaniu do żywych tarcz. Bo jaką szansę ma zwierzę w konfrontacji z uzbrojonym, niczym Rambo, człowiekiem? Oddam honor myśliwemu, jeśli ubije dzika bez korzystania ze zdobyczy cywilizacji od zabijania. I niech mi nie pieprzą swojej ważnej roli w kontroli populacji, bo już dawno udowodniono, że wszelkie populacje natura kontroluje sama i wychodzi jej to o wiele lepiej, niż myśliwym.

Na koniec perełka. Afrykański pomór świń w Polsce najpierw pojawił się wśród świń. Dziki zostały nim zarażone, najpewniej przez ludzkie niedbalstwo. Teraz mają być za nie karane i to najwyższym wymiarem...
Kloszard to nie zawód...
To pasja, styl życia, realizacja marzeń z dzieciństwa.


_____________________________________________________________________________

E-mail
[email protected]

@psik
Posty: 659
Rejestracja: 30 paź 2011, 22:56

o zdrowiu... zwierząt

#2 Post autor: @psik » 27 sty 2020, 00:53

Taki atak bronią bio;ogiczną na polskie fermy świń. Pytanie w jakim celu? Wymiana dostawców czy wymiana konsumentów na niejedzących wieprzowiny?
Socjalizm świetnie nadaje się do fałszowania świadomości zbiorowej, gdyż jest intelektualną pokusą ćwierćinteligenta. - Stefan Kisielewski

Awatar użytkownika
skaranie boskie
Site Admin
Posty: 14219
Rejestracja: 29 paź 2011, 00:50

o zdrowiu... zwierząt

#3 Post autor: skaranie boskie » 29 sty 2020, 00:01

@psiku, to teoria spiskowa jest.
Prawda jest taka sama, jak w przypadku głośnego ostatnio koronawirusa.
Stawiam euro przeciw skorupom po fistaszkach, że obie te choroby to dzieło firm farmaceutycznych, powstałe w celu napędzenia strachu. Jestem pewien, że - gdy osiągnie apogeum - nagle pojawi się, koszmarnie droga, ale "niezbędna" szczepionka przeciw obu. I nieważne ile żyć ludzkich, czy zwierzęcych pochłonie ta akcja marketingowa. Życie wszak jest jedynym towarem, którego nie da się wycenić. A jeśli nawet się da, to przecież i tak pójdzie w cudze koszta...
Kloszard to nie zawód...
To pasja, styl życia, realizacja marzeń z dzieciństwa.


_____________________________________________________________________________

E-mail
[email protected]

ODPOWIEDZ

Wróć do „SZLACHETNE ZDROWIE”