Kiedy się napiję to sonet napiszę
bo grafomania mą kochanką bliską
żarliwymi słowy rozedrę tę ciszę,
a i myśl przemycę aluzyjną, śliską.
Z butami się wedrę w tę szczególną niszę
gdzie wielkich poetów odwieczne siedlisko
udam, że protestów nijakich nie słyszę
i dokładnie się przyjrzę oburzonym pyskom.
Będą pomstowali, wygrażali pięścią
gotowi się rzucić by skopać mi dupę,
nikt się na to jednak przecie nie odważy.
Rozumiem, że traumę zawdzięczają przejściom
gdy obeszli wydawców obojętnych kupę
i każdy o wydaniu swych sonetów marzy.
-
- Nasze rekomendacje
-
-
UWAGA!
JEŻELI JESTEŚ ZAREJESTROWANYM UŻYTKOWNIKIEM I MASZ PROBLEM Z LOGOWANIEM, NAPISZ NAM O TYM W MAILU.
admin@osme-pietro.pl
PODAJĄC W TYTULE "PROBLEM Z LOGOWANIEM"
-
- Słup ogłoszeniowy
-
-
PYTANIE DO WSZYSTKICH.
CZY KTOŚ MA POMYSŁ NA SENTENCJĘ MIESIĄCA?
Więcej informacji
JAK SIĘ PORUSZAĆ POMIĘDZY FORAMI? O tym dowiesz się stąd.