-
- Nasze rekomendacje
-
-
UWAGA!
JEŻELI JESTEŚ ZAREJESTROWANYM UŻYTKOWNIKIEM I MASZ PROBLEM Z LOGOWANIEM, NAPISZ NAM O TYM W MAILU.
admin@osme-pietro.pl
PODAJĄC W TYTULE "PROBLEM Z LOGOWANIEM"
-
- Słup ogłoszeniowy
-
-
"Wszyscy, którzy zachowali ojczyznę, wspierali ją, pomnażali, mają wyznaczone w niebie określone miejsce, gdzie szczęśliwi rozkoszują się życiem wiecznym".
Cicero "De re publica"
JAK SIĘ PORUSZAĆ POMIĘDZY FORAMI? O tym dowiesz się stąd.
Koniec jest początkiem, Uroboros, czyli niekończący się wiersz
- eka
- Posty: 18495
- Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59
Koniec jest początkiem, Uroboros, czyli niekończący się wiersz
zmierzchu się boi
wyostrzone myśli
wybrańca losu
wytną z zachodu
na dobre na złe
w obojętne
wyostrzone myśli
wybrańca losu
wytną z zachodu
na dobre na złe
w obojętne
- eka
- Posty: 18495
- Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59
Koniec jest początkiem, Uroboros, czyli niekończący się wiersz
w obojętne nigdy się nie wyskakuje
takich jak my poprowadzi szara ulica
wysypana nadmiarowym bezsensem
wiesz – nawet nie poczujemy
kiedy na jej długich dobach
szczelnie znieczuli
pył
takich jak my poprowadzi szara ulica
wysypana nadmiarowym bezsensem
wiesz – nawet nie poczujemy
kiedy na jej długich dobach
szczelnie znieczuli
pył
- eka
- Posty: 18495
- Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59
Koniec jest początkiem, Uroboros, czyli niekończący się wiersz
pyłek twój kochany trzmielu
fajerwerkowym wciąż panaceum
na przykład wskrzeszasz by cementować
(lecz ze mną proszę tak nie próbować!:)
za każde żądło wypijasz krew
(lekko unosząc swą czarna brew:)
a zmierzchy pasiesz
najcichszą rozmową
(i jak mi nie być
w edenie królową
no jak?:)
fajerwerkowym wciąż panaceum
na przykład wskrzeszasz by cementować
(lecz ze mną proszę tak nie próbować!:)
za każde żądło wypijasz krew
(lekko unosząc swą czarna brew:)
a zmierzchy pasiesz
najcichszą rozmową
(i jak mi nie być
w edenie królową
no jak?:)
- eka
- Posty: 18495
- Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59
Koniec jest początkiem, Uroboros, czyli niekończący się wiersz
no jak mi nie zasnąć
po skwarze południa
w cieniu łagodnego zmierzchu
w jego ramionach
życz mi dobrego
dojesiennego
snu
po skwarze południa
w cieniu łagodnego zmierzchu
w jego ramionach
życz mi dobrego
dojesiennego
snu
- eka
- Posty: 18495
- Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59
Koniec jest początkiem, Uroboros, czyli niekończący się wiersz
snujesz się po Laniakei w galaktycznej arce,
tylko mi nie zabłądź!
zostaw wreszcie Wielki Atraktor,
przetnij Pannę i wpłyń na Drogę Mleczną.
patrz uważnie!
w połowie traktu między mną a jej centrum,
na długim, spiralnym ramieniu Oriona-Łabędzia,
spala się nasze Słońce.
a jak dalej?
wiesz.
tylko mi nie zabłądź!
zostaw wreszcie Wielki Atraktor,
przetnij Pannę i wpłyń na Drogę Mleczną.
patrz uważnie!
w połowie traktu między mną a jej centrum,
na długim, spiralnym ramieniu Oriona-Łabędzia,
spala się nasze Słońce.
a jak dalej?
wiesz.
- eka
- Posty: 18495
- Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59
Koniec jest początkiem, Uroboros, czyli niekończący się wiersz
Wiesz, jak nie lubię lekarzy.
Niechęć jest odwzajemniana.
I dobrze. Zero fałszu. Ale ty,
w chirurgicznej posłudze,
jesteś wyjątkowy.
Skalpel, haki i niebieskie nici.
Nad otwartym mózgiem (bez znieczulenia)
wnikliwe, sprawcze spojrzenie.
Reakcja prawidłowa?
Szyj.
Niechęć jest odwzajemniana.
I dobrze. Zero fałszu. Ale ty,
w chirurgicznej posłudze,
jesteś wyjątkowy.
Skalpel, haki i niebieskie nici.
Nad otwartym mózgiem (bez znieczulenia)
wnikliwe, sprawcze spojrzenie.
Reakcja prawidłowa?
Szyj.
- eka
- Posty: 18495
- Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59
Koniec jest początkiem, Uroboros, czyli niekończący się wiersz
szyję, za sprawą nocnego pyłu ogrzanego w garści,
skonfigurowałam do niezatapialnej podrzędności.
nie będzie więcej kręcić głową ten zabawny,
kolumnowy afekt.
samodzielność gwarancją rozwoju, już wiem
i nie zapomnę.
skonfigurowałam do niezatapialnej podrzędności.
nie będzie więcej kręcić głową ten zabawny,
kolumnowy afekt.
samodzielność gwarancją rozwoju, już wiem
i nie zapomnę.
- eka
- Posty: 18495
- Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59
Koniec jest początkiem, Uroboros, czyli niekończący się wiersz
i nie zapomnę nigdy cichego domu w środku lasu,
którego wnętrze napełniamy tak surowo, i tak delikatnie,
bo wiesz, nawet gdyby już za chwilę rzucono mną
jak dźwiękiem w umarłe milczenie, uda mi się,
odtworzę na lotnym ganku jego rytmościany,
gloskookna, metapodłogi.
naprzemiennie zdzwione, ufne, drżące:
wszystko.
którego wnętrze napełniamy tak surowo, i tak delikatnie,
bo wiesz, nawet gdyby już za chwilę rzucono mną
jak dźwiękiem w umarłe milczenie, uda mi się,
odtworzę na lotnym ganku jego rytmościany,
gloskookna, metapodłogi.
naprzemiennie zdzwione, ufne, drżące:
wszystko.
- eka
- Posty: 18495
- Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59
Koniec jest początkiem, Uroboros, czyli niekończący się wiersz
wszystko chyba zawsze chce pójść dalej.
ot, taki archazaur, daleki protoplasta ptaków
i krokodyli, czołgał się zgrabnie po zmulonym dnie,
aż kiedyś wylazł na suchy ląd, gdy pyskiem
zahaczając o brzeg, podciągnął swoje ciałko.
a teraz my wyciągamy "pyski”
z powietrza w kosmos.
przymus we krwi?
ot, taki archazaur, daleki protoplasta ptaków
i krokodyli, czołgał się zgrabnie po zmulonym dnie,
aż kiedyś wylazł na suchy ląd, gdy pyskiem
zahaczając o brzeg, podciągnął swoje ciałko.
a teraz my wyciągamy "pyski”
z powietrza w kosmos.
przymus we krwi?
- nie
- Posty: 1595
- Rejestracja: 03 paź 2014, 14:07
- Płeć:
Koniec jest początkiem, Uroboros, czyli niekończący się wiersz
przymus we krwi?
a może tylko lęk przed gniciem w stawie,
ten sam nerwowy skurcz, co kazał płetwie
stwardnieć w łapę, a łapie nauczyć się chwytu,
więc sięgamy
nie ręką już
ale jej cyfrowym widmem
a brzeg, każdy brzeg, jest tylko po to,
by go porzucić
a może tylko lęk przed gniciem w stawie,
ten sam nerwowy skurcz, co kazał płetwie
stwardnieć w łapę, a łapie nauczyć się chwytu,
więc sięgamy
nie ręką już
ale jej cyfrowym widmem
a brzeg, każdy brzeg, jest tylko po to,
by go porzucić
Okres ważności moich postów kończy się w momencie ich opublikowania.