Przez przypadek się zabiłem
spadając ze schodów życia
a mogłem wybrać windę
lecz pewnie i tak bym zginął
zabiłem się przez przypadek
jadąc na motorze nadziei
zupełnie prostą drogą
z minimalną prędkością
przypadkowo się zabiłem
idąc zamyślony chodnikiem
wystarczyło jedno potknięcie
i już zwyczajnie nie żyłem
zabiłem się przypadkowo
wstając z lóżka lewą nogą
chwila nieuwagi
i już byłem martwy
co dzień zabijam się nieumyślnie
wciąż żyjąc w tym chorym życia śnie
-
- Nasze rekomendacje
-
-
czas kurczy się do białej
niezapisanej kartki kiedy myśl
przysiada na westchnieniu
Lucile
UWAGA!
JEŻELI JESTEŚ ZAREJESTROWANYM UŻYTKOWNIKIEM I MASZ PROBLEM Z LOGOWANIEM, NAPISZ NAM O TYM W MAILU.
admin@osme-pietro.pl
PODAJĄC W TYTULE "PROBLEM Z LOGOWANIEM"
-
- Słup ogłoszeniowy
-
-
PYTANIE DO WSZYSTKICH.
CZY KTOŚ MA POMYSŁ NA SENTENCJĘ MIESIĄCA?
Więcej informacji
JAK SIĘ PORUSZAĆ POMIĘDZY FORAMI? O tym dowiesz się stąd.
Przypadkowy samobójca
- eka
- Posty: 18988
- Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59
Przypadkowy samobójca
Przedostatni wers jest kluczowy, koresponduje z tytułem.
Taa... sztuka życia jest najtrudniejsza do opanowania. Nie ma w niej mistrzów.

Taa... sztuka życia jest najtrudniejsza do opanowania. Nie ma w niej mistrzów.
