Dobry tytuł interesującego wiersza. Lubię, kiedy Autor pozostawia szerokie pole do interpretacji.
I z ciekawością poczytałam dyskusję pod tekstem. Pouczająca.
Pozdrawiam
L.
-
- Nasze rekomendacje
-
-
Są rzeczy, o których wiemy, że je wiemy. Są rzeczy, o których wiemy, że ich nie wiemy. Ale są też rzeczy, o których nie wiemy, że ich nie wiemy.
Donald Rumsfeld
UWAGA!
JEŻELI JESTEŚ ZAREJESTROWANYM UŻYTKOWNIKIEM I MASZ PROBLEM Z LOGOWANIEM, NAPISZ NAM O TYM W MAILU.
admin@osme-pietro.pl
PODAJĄC W TYTULE "PROBLEM Z LOGOWANIEM"
-
- Słup ogłoszeniowy
-
-
Nasza Użytkowniczka Baska.S94 wydała swoją długo zapowiadaną powieść pt. "Echo obcych wspomnień".
15 maja w Bibliotece Publicznej w niewielkiej miejscowości Boleszkowice w zachodniopomorskim odbędzie się jej pierwsza prezentacja połączona z wieczorem autorskim.
Wszystkich chętnych serdecznie zapraszamy. Więcej informacji, w tym o możliwości zakupu książki znajdziecie tutaj.
PYTANIE DO WSZYSTKICH.
CZY KTOŚ MA POMYSŁ NA SENTENCJĘ MIESIĄCA?
Więcej informacji
JAK SIĘ PORUSZAĆ POMIĘDZY FORAMI? O tym dowiesz się stąd.
klekot
- Lucile
- Posty: 5013
- Rejestracja: 23 wrz 2014, 00:12
- Płeć:
klekot
Nawiązując do tytułu „klekot” przypomniał mi się Jędrzej Kitowicz ze swoim „Opisem obyczajów za panowania Augusta III”. A tam znalazłam taki fragment:
Zostały się chłopcom do zabawy grzechotki; te miały początek w Wielki Czwartek, a koniec w Wielką Sobotę; trwały przez cały czas, przez który Kościół nie używa dzwonów do dzwonienia, tylko klekotów do kołatania. Jak prędko na wieży kościelnej odezwała się klekotka, chłopcy natychmiast nie omieszkali biegać po ulicach ze swoimi grzechotkami, czyniąc nimi przykry hałas w uszach przechodzącym. Klekotka było to narzędzie małe, drewniane, w którym deseczka cienka, obracając się na walcu, także drewnianym, pofarbowanym, przykry i donośny hałas czyniła. Im tężej ta deseczka była na walcu przystrojona, tym głośniejszy czyniła klekot; jedni ją sami robili, drudzy kupowali gotowe, kupami na rynku, jak jaki towar od wieśniaków przedany.
Klekot kościelny wiele miał części podobnych do tego instrumentu, którym len chędożą i był osadzony na kółkach, jak taki, dla sposobności toczenia go po ulicy okoła kościoła dla oznajmienia ludowi czasu zbliżającego się nabożeństwa.
Zostały się chłopcom do zabawy grzechotki; te miały początek w Wielki Czwartek, a koniec w Wielką Sobotę; trwały przez cały czas, przez który Kościół nie używa dzwonów do dzwonienia, tylko klekotów do kołatania. Jak prędko na wieży kościelnej odezwała się klekotka, chłopcy natychmiast nie omieszkali biegać po ulicach ze swoimi grzechotkami, czyniąc nimi przykry hałas w uszach przechodzącym. Klekotka było to narzędzie małe, drewniane, w którym deseczka cienka, obracając się na walcu, także drewnianym, pofarbowanym, przykry i donośny hałas czyniła. Im tężej ta deseczka była na walcu przystrojona, tym głośniejszy czyniła klekot; jedni ją sami robili, drudzy kupowali gotowe, kupami na rynku, jak jaki towar od wieśniaków przedany.
Klekot kościelny wiele miał części podobnych do tego instrumentu, którym len chędożą i był osadzony na kółkach, jak taki, dla sposobności toczenia go po ulicy okoła kościoła dla oznajmienia ludowi czasu zbliżającego się nabożeństwa.