bywają dni
kiedy poezja mnie przeraża
najczęściej w osiedlowym sklepie
kupuję chleb
ona pyta
jaśniejszy czy ten bardziej wypieczony
czuję jak zaczyna rosnąć we mnie
to dziwaczne zjawisko
przybiera coraz trudniejsze
do określenia kształty
chleb zaczyna pożerać mnie
od środka
w końcu udaje mi się uciec
na zewnątrz
a tam
lump pełen nadziei
ze szczerbatym uśmiechem
pan da na chleb pan da
rzucam coś na odczepnego
przyspieszam kroku
w domu
na ścianach
chleb lump ja
i gdzieś pomiędzy
poezja
-
- Nasze rekomendacje
-
-
czas kurczy się do białej
niezapisanej kartki kiedy myśl
przysiada na westchnieniu
Lucile
UWAGA!
JEŻELI JESTEŚ ZAREJESTROWANYM UŻYTKOWNIKIEM I MASZ PROBLEM Z LOGOWANIEM, NAPISZ NAM O TYM W MAILU.
admin@osme-pietro.pl
PODAJĄC W TYTULE "PROBLEM Z LOGOWANIEM"
-
- Słup ogłoszeniowy
-
-
PYTANIE DO WSZYSTKICH.
CZY KTOŚ MA POMYSŁ NA SENTENCJĘ MIESIĄCA?
Więcej informacji
JAK SIĘ PORUSZAĆ POMIĘDZY FORAMI? O tym dowiesz się stąd.
lęk III
- eka
- Posty: 18982
- Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59
lęk III
TU:
to dziwaczne zjawisko
przybiera coraz trudniejszych
do określenia kształtów
- przybiera coraz trudniejsze
do określenia kształty
__________
Bo POEZJA jak chleb, prawda? : )
Bardzo mi się ta prozaiczność jako kanwa liryki podoba. Napięcie pomiędzy sytością a głodem uzależnienia.
Dobry wiersz!
to dziwaczne zjawisko
przybiera coraz trudniejszych
do określenia kształtów
- przybiera coraz trudniejsze
do określenia kształty
__________
Bo POEZJA jak chleb, prawda? : )
Bardzo mi się ta prozaiczność jako kanwa liryki podoba. Napięcie pomiędzy sytością a głodem uzależnienia.
Dobry wiersz!