Jednak trudno utrzymać język
na wodzy, szczególnie że między zębami
poranne resztki przypowieści.
O marnotrawnym.
I chociaż nie boję się świętej inkwizycji,
o czym świadczą małe litery,
jednak lękliwie zerkam na drzwi
oraz zasłaniam okna.
Prześcieradłami
spranymi do pierwszej krwi,
może nawet baranka.
Dzwonek,
na wszelki wypadek nie otwieram,
nie odróżniając bluźnierstw
od błogosławieństw. I innych zdań,
wypowiadanych przez sen.
-
- Nasze rekomendacje
-
-
czas kurczy się do białej
niezapisanej kartki kiedy myśl
przysiada na westchnieniu
Lucile
UWAGA!
JEŻELI JESTEŚ ZAREJESTROWANYM UŻYTKOWNIKIEM I MASZ PROBLEM Z LOGOWANIEM, NAPISZ NAM O TYM W MAILU.
admin@osme-pietro.pl
PODAJĄC W TYTULE "PROBLEM Z LOGOWANIEM"
-
- Słup ogłoszeniowy
-
-
PYTANIE DO WSZYSTKICH.
CZY KTOŚ MA POMYSŁ NA SENTENCJĘ MIESIĄCA?
Więcej informacji
JAK SIĘ PORUSZAĆ POMIĘDZY FORAMI? O tym dowiesz się stąd.
Milczenie na niedzielę
- eka
- Posty: 18988
- Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59
Milczenie na niedzielę
Lęk przed pośmiertnym Sądem?
Pewności brak, ale wiersz bardzo wciąga.
Pewności brak, ale wiersz bardzo wciąga.
-
Alek Osiński
- Posty: 6589
- Rejestracja: 01 lis 2011, 23:09
Milczenie na niedzielę
Dużo przywiązań ewangelicznych. Lecz czy można unieść ciężar przypowieści
gdy handlarze słowa oszukują na wadze? A może lepiej samemu zakraść się
jak złodziej nocą do Oliwnego ogrodu albo i ogrodu Hesperyd?
gdy handlarze słowa oszukują na wadze? A może lepiej samemu zakraść się
jak złodziej nocą do Oliwnego ogrodu albo i ogrodu Hesperyd?