Chciałem zapytać jutro niepowszednie
kromką świeżego marzącego chleba
wiem już na pewno że z nieba nie spadnie
pokarmu duszy nadziei potrzeba
Nie chciałem pytać okruchami dwoma
o to czego brak z głodu wciąż umiera
góra pokarmu jest jak niebo stroma
tak odległa że wrażenie wywiera
Nie chciałem milczeć głosem wychudzonym
krzyczałem chleba lecz nie by się najeść
kroiłem trzy kromki nożem strudzonym
miłość nadzieję i wiarę chcąc pojeść
powszednio cierpiąc niepowszednio proszę
nie dając chleba ocal tą którą noszę
-
- Nasze rekomendacje
-
-
czas kurczy się do białej
niezapisanej kartki kiedy myśl
przysiada na westchnieniu
Lucile
UWAGA!
JEŻELI JESTEŚ ZAREJESTROWANYM UŻYTKOWNIKIEM I MASZ PROBLEM Z LOGOWANIEM, NAPISZ NAM O TYM W MAILU.
admin@osme-pietro.pl
PODAJĄC W TYTULE "PROBLEM Z LOGOWANIEM"
-
- Słup ogłoszeniowy
-
-
PYTANIE DO WSZYSTKICH.
CZY KTOŚ MA POMYSŁ NA SENTENCJĘ MIESIĄCA?
Więcej informacji
JAK SIĘ PORUSZAĆ POMIĘDZY FORAMI? O tym dowiesz się stąd.
